Genewska organizacja ostrzega: jeśli szczepienia nie staną się powszechne w skali globalnej, pokonanie pandemii nie będzie możliwe. Świadczy o tym nowy wariant, którego mutacja jest tak szybka, że wykryto już przeszło 50 jego odmian – podały władze sanitarne RPA, jednego z epicentrum omikronu. Christian Drosten, słynny niemiecki wirusolog związany z berlińskim instytutem Charite, przyznał, że jest „niezwykle zaniepokojony" nową odmianą wirusa. Jego zdaniem może się okazać, że będzie on w stanie przezwyciężyć system immunologiczny człowieka.

Na razie jednak różnice w poziomie zaszczepień pozostają na świecie bardzo poważne. W pełni zabezpieczonych jest 86,6 proc. Portugalczyków, 80,5 proc. Kubańczyków czy 76,3 proc. Duńczyków. Jednak już w Niemczech (68,3 proc.) czy we Francji (69,6 proc.) ten wskaźnik jest wyraźnie niższy. Szczególnie zła jest sytuacja w Europie Środkowej. W Polsce przynajmniej dwie dawki wakcyn otrzymało jedynie 53,8 proc. mieszkańców. Niewiele lepiej jest na Węgrzech (59,5 proc.) i Czechach (59,2 proc.), a już prawdziwie dramatyczna sytuacja panuje pod tym względem na Słowacji (42,9 proc.), w Bułgarii (25,3 proc.), na Białorusi (27,2 proc.), Ukrainie (24,8 proc.) czy w Rosji (38,8 proc.). To powoduje, że wobec nowego wariantu Covid-19 znaczna część ludności jest bezbronna. Zdaniem naukowców omikron jest bardziej agresywny niż uważany i tak za niebezpieczny wariant Delta.

Czytaj więcej

BioNTech zaczął pracę nad szczepionką na Omikrona

W tej sytuacji kolejne państwa wracają do ograniczeń życia społecznego. Do wyjątkowo radykalnych środków uciekła się Japonia: od wtorku nie będzie wpuszczała cudzoziemców. Australia zawiesiła z kolei planowaną już wcześniej liberalizację zasad podróżowania.

Tym tropem najpewniej mogą pójść kolejne kraje. A to dlatego, że omikron szybko rozprzestrzenia się po globie. W czeskim Libercu zidentyfikowano go u hospitalizowanej kobiety, która przyjechała z Afryki. We Francji wykryto już osiem takich przypadków. W Portugalii całą drużynę lizbońskiego klubu Belemenses zaraził obrońca Cafu Phete, który niedawno przyleciał z RPA. Nową odmianę wirusa rozpoznano już u 13 sportowców. Na położonym koło Amsterdamu lotnisku Schiphol, które obsługuje znaczną liczbę lotów międzykontynentalnych, wykryto już 13 pasażerów z omikronem. Policja złapała też pasażerkę, która uciekła z hotelu kwarantannowego i próbowała wsiąść do samolotu. Grozi jej kara więzienia. W Szwajcarii podano z kolei wyniki niedzielnego referendum, w którym mieszkańcy mieli opowiedzieć się za utrzymaniem bądź poluzowaniem dotychczasowych restrykcji covidowych. Okazało się, że 60 proc. akceptuje ograniczenia w życiu społecznym, byle powstrzymać rozwój choroby.

Mimo wszystko, ogłaszając nowe restrykcje, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson uspokajał, że nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą zdecydowanie bardziej normalne niż te z ubiegłego roku.

W nadchodzący poniedziałek spotkać mają się ministrowie zdrowia siedmiu najbardziej uprzemysłowionych krajów świata (G7). Takiej koordynacji działań zabrakło, gdy w ubiegłym roku pandemia paraliżowała świat. Teraz jest ona jednak zdaniem WHO niezbędna, aby powstrzymać kolejne mutacje. Ich dalszy rozwój może prowadzić do sytuacji, w której szczepionki przestaną być skuteczne w obecnym stopniu.