W październiku koncern Merck & Co. poinformował, że jego eksperymentalne pigułki przeciw COVID-19 zmniejszyły liczbę hospitalizacji i zgonów o połowę w grupie osób, które zakaziły się koronawirusem SARS-CoV-2 biorących udział w testach lekarstwa.

Koncern zwrócił się do Federalnej Agencji Żywności i Leków (FDA) i regulatorów w innych częściach świata z wnioskami o zatwierdzenie pigułek do użycia.

W piątek FDA wydała komunikat, w którym przekazano, że pigułka jest skuteczna w walce z wirusem. Zewnętrzni eksperci sprawdzą teraz czy jest bezpieczna. Agencja nie jest zobowiązana do stosowania się do zaleceń ekspertów.

Czytaj więcej

Nowy wariant koronawirusa. Izrael kupuje 10 milionów specjalnych testów PCR

Naukowcy z FDA przekazali, że przeprowadzania badania wykazały kilka potencjalnych zagrożeń. Dodatkowo koncern zebrał znacznie mniej danych na temat bezpieczeństwa swojego produktu niż producenci innych leków przeciw COVID-19.

Wszystkie leki przeciw COVID-19 dopuszczone obecnie przez FDA wymagają zastrzyku lub kroplówki, co ogranicza ich zastosowanie. Jeśli zostanie zatwierdzony, lek firmy Merck byłby pierwszym, który pacjenci mogliby przyjmować w domu, aby złagodzić objawy i przyspieszyć powrót do zdrowia. Jest on już dopuszczony do użytku w nagłych wypadkach w Wielkiej Brytanii.

FDA zapyta swoich niezależnych doradców, czy korzyści płynące z leku przewyższają ryzyko i czy jego stosowanie powinno być ograniczone w przypadku kobiet w ciąży.