Maleńkie królestwo na Pacyfiku było do tej pory jednym z nielicznych państw, którym udawało się uniknąć koronawirusa. Pierwszą infekcję wykryto u osoby, która znajdowała się na kwarantannie po przylocie lotem repatriacyjnym z Nowej Zelandii.

- Powodem, dla którego lockdown nie zostanie wprowadzony w ten weekend, jest to, że poinformowano mnie, iż wirus potrzebuje przynajmniej trzech dni do rozwinięcia się u kogoś tak, by stał się zaraźliwy - powiedział Tuʻiʻonetoa.

- Powinniśmy wykorzystać ten czas, aby przygotować się na wypadek, gdyby koronawirusa potwierdzono u większej liczby osób - dodał premier.

Czytaj więcej

Pierwsze zakażenie koronawirusem na Wyspach Salomona

Większość liczącej 106 tys. mieszkańców populacji Tonga mieszka na wyspie Tongatapu. Dwie dawki szczepionki przyjęło dotąd mniej niż jedna trzecia obywateli. Osoba, u której wykryto pierwszy przypadek, drugą dawkę otrzymała w połowie października.

Lotem repatriacyjnym wracali członkowie drużyny olimpijskiej Tonga, którzy od czasu igrzysk w Tokio utknęli w Christchurch.