Myśliwi pochodzący z wioski inuickiej Naujaat położonej w północnej Kanadzie, na kole podbiegunowym, zasadzali się na narwale i renifery, kiedy nagle zostali zaatakowani przez niedźwiedzie.

BBC zwraca uwagę, że jest to drugi śmiertelny atak niedźwiedzia polarnego w północnej Kanadzie tego lata.

Dwaj myśliwi, ranieni przez niedźwiedzia, zostali uratowani przez służby ratunkowe, które rozpoczęły ich poszukiwania po tym jak myśliwi nie wrócili z polowania do domów. Znaleziono ich ok. 100 km na wschód od Naujaat.

Śledztwo ws. śmierci jednego z myśliwych prowadzi Kanadyjska Królewska Policja Konna z Nunavut. Policja nie podaje żadnych informacji na temat szczegółów ataku.

Nie jest jasne, czy niedźwiedzica i jej młode zostali zastrzeleni przez ocalałych myśliwych, czy też decyzję o ich likwidacji podjęły władze.

Według CBC w kolejnych dniach po ataku zastrzelone miały zostać trzy inne niedźwiedzie, które zbliżyły się do miejsca, w którym zginął myśliwy.

Canadian Press relacjonuje, że dwaj myśliwi, którzy przetrwali atak niedźwiedzia, czekali trzy dni w swoim obozowisku na przybycie pomocy. Wokół obozowiska miały krążyć inne niedźwiedzie polarne.

BBC zaznacza, że do ataków niedźwiedzi polarnych na ludzi dochodzi rzadko - między 1870 a 2014 rokiem w pięciu krajach, w których występują te zwierzęta, zanotowano jedynie 73 takie ataki.