– Czy my wyglądamy na terrorystów? – Mariusz Boda z Wilkowa, stateczny mąż, ojciec maturzystki i gimnazjalisty pracujący w dziale logistyki międzynarodowego koncernu we Wrocławiu, pokazuje prokuratorski nakaz przeszukania.
– „Gdyż ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że Elżbieta i Mariusz Boda mogą posiadać materiały wybuchowe bądź broń palną” – cytuje z politowaniem pismo. – Zamachem miałem grozić w lipcu, przeszukanie było w grudniu. Policja nic nie znalazła, bo ja z ostrożności nie kupiłem nawet fajerwerków na święta.