Mężczyzna został uratowany w czwartek w nocy, gdy dryfował w swojej łodzi z uszkodzonym radiem i niesprawnym sterem w pobliżu Strefy Gazy - palestyńskiej enklawy graniczącej z Izraelem i Egiptem. "Nasi żołnierze natknęli się na jego łódź w pobliżu Strefy Gazy, uratowali go i zabrali do szpitala" - poinformowała izraelska armia na Twitterze.

Rzeczniczka armii opisała rozbitka jako rybaka, podróżującego z Egiptu w kierunku Gazy. Powiedziała, że mężczyzna jest ranny w nogę.

W tweecie znalazło się zdjęcie uśmiechniętego mężczyzny z siwiejącymi włosami, w kurtce i czapce, otoczonego przez żołnierzy na pokładzie izraelskiej jednostki.

Wojsko nie podało dalszych informacji dotyczących okoliczności uratowania Francuza, ani nie ujawniło jego tożsamości. Jednak według izraelskiej stacji Channel 13 mężczyzna to Jean-Francois Collet. W rozmowie z telewizją wyjaśniał on, że miesiąc temu opuścił on Montpellier na południu Francji, ale napotkał problemy, gdy dopłynął do wschodniej części Morza Śródziemnego.

- Mój cyfrowy sprzęt przeszedł w tryb offline, silnik przestał działać, a następnie zerwał się łańcuch kotwicy, więc zacząłem dryfować - powiedział wyraźnie wyczerpany Francuz, który według relacji izraelskich mediów wcześniej dwukrotnie opłynął kulę ziemską.

Odnalezienie zagubionych rybaków u wybrzeży Gazy nie jest niczym niezwykłym. W czwartek władze Hamasu w Gazie poinformowały, że po wywróceniu się egipskiej łodzi, spowodowanej złymi warunkami pogodowymi, uratowały sześciu marynarzy, a jeden jest wciąż poszukiwany.