Reklama

Karetka wjechała pod pociąg. Akt oskarżenia przeciwko kierowcy

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko kierowcy karetki, która została staranowana przez rozpędzony pociąg na przejeździe kolejowym w Puszczykowie. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia - informuje Onet.

Aktualizacja: 02.10.2019 20:10 Publikacja: 02.10.2019 19:47

Karetka wjechała pod pociąg. Akt oskarżenia przeciwko kierowcy

Foto: stock.adobe.com

zew

Do wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie (woj. wielkopolskie) doszło 4 kwietnia. W stojącą na torach między opuszczonymi rogatkami karetkę pogotowia uderzył rozpędzony pociąg. Zginęły dwie osoby - lekarz i ratownik medyczny. Kierowca z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, w którym spędził kilka tygodni.

Na nagraniu wypadku z monitoringu, które jest jednym z dowodów w sprawie widać, jak karetka wjeżdża na przejazd w czasie zamykania szlabanów, po czym kierowca próbuje ustawić pojazd równolegle do torów. Następnie w auto wjeżdża rozpędzony pociąg.

Po przesłuchaniu kierowcy prokuratura postawiła mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Później, jak już informowaliśmy, śledczy zaostrzyli zarzuty.

- Po uzyskaniu opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, zarzut został zmieniony na nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły dwie osoby - powiedział Onetowi Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Na początku października akt oskarżenia przeciwko kierowcy trafił do sądu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, odmówił składania wyjaśnień.

Reklama
Reklama

Art. 173 kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, jeżeli sprawca działał nieumyślnie a następstwem jego czynu była śmierć człowieka.

Rogatki na przejazdach kolejowych są tak zaprojektowane, by można je było z łatwością wyłamać. Kto znajdzie się na przejeździe po zamknięciu rogatek powinien jak najszybciej z niego zjechać, w razie konieczności wyłamując drągi rogatkowe.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
MSWiA: W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura odczuwalna nawet minus 35 stopni
Społeczeństwo
Mimo fatalnej demografii rząd nawet nie sprawdza, czy nowe ustawy mają na nią wpływ
Społeczeństwo
Przyszliśmy na sprint, a to był maraton. Badanie: co naprawdę Ukraińcy myślą o Polakach?
badania
Czy Warszawiacy chcą rewolucji w transporcie miejskim? Oczekiwania i rozwiązania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama