Reklama

Wypadek karetki na przejeździe w Puszczykowie: zmiana zarzutów dla kierowcy

Kierowca karetki, w której na skutek wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie zginęły dwie osoby, powinien odpowiedzieć za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym - stwierdziła prokuratura, o czym informuje tvn24.pl.

Aktualizacja: 24.09.2019 15:23 Publikacja: 24.09.2019 14:35

Wypadek karetki na przejeździe w Puszczykowie: zmiana zarzutów dla kierowcy

Foto: stock.adobe.com

zew

Do wypadku na przejeździe kolejowym w Puszczykowie (woj. wielkopolskie) doszło 4 kwietnia. W stojącą na torach między opuszczonymi rogatkami karetkę pogotowia uderzył rozpędzony pociąg. Zginęły dwie osoby - lekarz i ratownik medyczny. Kierowca z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, w którym spędził kilka tygodni.

Na nagraniu wypadku z monitoringu, które jest jednym z dowodów w sprawie widać, jak karetka wjeżdża na przejazd w czasie zamykania szlabanów, po czym kierowca próbuje ustawić pojazd równolegle do torów. Następnie w auto wjeżdża rozpędzony pociąg.

Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła Prokuratura Rejonowa Poznań-Wilda. Śledczy ocenili, że podczas pokonywania przejazdu kierowca nie zastosował się do przepisów ruchu drogowego, co było pierwotną przyczyną wypadku. Kierowca miał odpowiadać za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Teraz, jak informuje tvn24.pl, po otrzymaniu opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków śledczy postanowili zmienić zarzuty. Kierowca karetki ma odpowiadać za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, której następstwem była śmierć dwóch osób.

Art. 173 kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, jeżeli sprawca działał nieumyślnie a następstwem jego czynu była śmierć człowieka.

Akt oskarżenia ma wkrótce trafić do sądu - poinformował tvn24.pl prokurator Michał Smętowski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Reklama
Reklama

Rogatki na przejazdach kolejowych są tak zaprojektowane, by można je było z łatwością wyłamać. Kto znajdzie się na przejeździe po zamknięciu rogatek powinien jak najszybciej z niego zjechać, w razie konieczności wyłamując drągi rogatkowe.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
MSWiA: W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura odczuwalna nawet minus 35 stopni
Społeczeństwo
Mimo fatalnej demografii rząd nawet nie sprawdza, czy nowe ustawy mają na nią wpływ
Społeczeństwo
Przyszliśmy na sprint, a to był maraton. Badanie: co naprawdę Ukraińcy myślą o Polakach?
badania
Czy Warszawiacy chcą rewolucji w transporcie miejskim? Oczekiwania i rozwiązania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama