Kaur prowadziła poranny program informacyjny, gdy stacja poinformowała o wypadku a prezenterka połączyła się z dziennikarzem, który informował o szczegółach wypadku do jakie doszło na jednej z dróg stanu Chhatisgarh.

Z relacji wynikało, że w wypadku zginęło trzech z pięciu mężczyzn jadących samochodem Renault Duster. Kobieta wiedziała, że mąż w tym samym czasie jechał takim samochodem z czterema kolegami w rejonie, w którym doszło do wypadku.

Producenci programu szybko ustalili, że mąż kobiety, Harshad Kawade, był wśród ofiar wypadku. W rozmowie z "Hindustan Times" przyznali jednak, że "nie mieli odwagi" poinformować o tym Kaur.

Kobieta zorientowała się jednak, że to samochód jej męża brał udział w wypadku. Mimo to jeszcze przez 10 minut prowadziła program.

Dopiero po wyłączeniu kamery 28-latka zaczęła dzwonić do członków rodziny - i potwierdziła swoje przeczucie, że jej mąż nie żyje.

"The Guardian" przypomina, że drogi w Indiach należą do najbardziej niebezpiecznych na świecie. Co roku ginie na nich do 200 tysięcy osób.

Wysoka śmiertelność to efekt złego stanu dróg i niewielkich umiejętności wielu kierowców, którzy często otrzymują prawo jazdy dzięki łapówkom - czytamy w "The Guardian".