Testerzy i specjaliści od jakości oprogramowania (QA) najczęściej odczuwają poważne zagrożenie konkurencją sztucznej inteligencji. Wskazało je 15 proc. przedstawicieli tej grupy w globalnym sondażu, który pod koniec zeszłego roku przeprowadziła brytyjska firma rekrutacyjna Harvey Nash. To ponad dwukrotnie większy odsetek niż wśród ogółu ponad 3,6 tys. specjalistów technologicznych (ICT) z 53 krajów, w tym z Polski, którzy wzięli udział w tym badaniu.

Drugą grupą, która najczęściej odczuwa poważne obawy o swoje stanowisko w związku z rozwojem AI, są … specjaliści od AI i uczenia maszynowego (15 proc.). Jak zaznaczają autorzy badania, takie osoby na co dzień obserwują ekspansję sztucznej inteligencji i najlepiej rozumieją potencjał AI do samodoskonalenia.

Niepokojące cięcia Big Techów

Nie oznacza to jednak, że pozostali specjaliści ICT śpią spokojnie. Ci, którzy w ogóle nie odczuwają z jej strony zagrożenia dla swego stanowiska są na świecie mniejszością (40 proc.), która w Polsce jest jeszcze mniejsza (37 proc.). Globalną średnią obniżają tu respondenci z USA i Kanady – tylko 27 proc. wcale nie obawia się konkurencji AI, podczas gdy 9 proc. (podobnie jak w Polsce) mówi o poważnym zagrożeniu dla swej zawodowej przyszłości.

Najczęściej specjaliści ICT odczuwają lekkie obawy związane z ekspansją AI, choć jednocześnie prawie co piąty nie jest pewien, jaki będzie jej wpływ na jego stanowisko.

Tym obawom i niepewności trudno się dziwić, skoro w ostatnich miesiącach szybko przybywa informacji o zwolnieniach w spółkach technologicznych na świecie. W tym w czołowych Big Tech’ach, które tną tysiące etatów i to głównie w imię rozwoju generatywnej AI. Według amerykańskiego serwisu rekrutacyjnego TrueUp, w tym roku już 385 firm (m.in. Amazon, Oracle i Meta) ogłosiło zwolnienia obejmujące łącznie prawie 152 tys. pracowników. TrueUp wylicza, że tegoroczne zwolnienia dotykały średnio 931 osób na dzień, czyli prawie o dwie piąte więcej niż średnio w zeszłym roku.

Nieco mniejsze liczby, ale dotyczące konkretnie osób na stanowiskach technologicznych, podaje serwis layoffs.fyi, według którego zapowiedziane w tym roku cięcia kadrowe w spółkach technologicznych obejmą ponad 118 tys. pracowników, czyli niewiele mniej niż w całym 2025 r. (124,6 tys.).

Szefowie nie boją się o przyszłość

Wyniki badania Harvey Nash dowodzą, iż najpewniej wobec rozwoju AI czują się menedżerowie ICT – 58 proc. z nich nie odczuwa żadnego zagrożenia z jej strony oraz specjaliści od infrastruktury i sprzętu (hardware engineers) – 55 proc. jest pewnych swej pozycji. Całkiem bezpieczni czują się też specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa (48 proc.) i architekci IT (47 proc.).

Na razie jednak to specjaliści AI&ML, poszukiwani już praktycznie w każdej branży, są na pierwszym miejscu pod względem wzrostu zapotrzebowania na ich kompetencje. Według cytowanych w raporcie statystyk LinkedIn, liczba ofert pracy skierowanych do nich w ub.r. była o jedną czwartą większa niż rok wcześniej. Nadal jednak największy wybór propozycji pracy mieli inżynierowie oprogramowania, analitycy danych oraz inżynierowie danych.

Zdaniem uczestników sondażu Harvey Nash, inżynierowie oprogramowania (developerzy) są też w pierwszej trójce specjalizacji na świecie, w których najczęściej widać niedobór kandydatów z odpowiednimi umiejętnościami (24 proc. wskazań). Na czele globalnej listy niedoborów znalazły się kompetencje AI (30 proc.), a na trzecim – te związane z cyberbezpieczeństwem (23 proc.), które w Polsce najczęściej wskazywano jako deficytowe. Częściej niż kompetencje w inżynierii oprogramowania i AI.

– Projekty związane z AI niemal automatycznie generują zapotrzebowanie na ekspertów od cyberbezpieczeństwa czy zarządzania danymi. Wejście w życie nowych regulacji, takich jak AI Act, dodatkowo zwiększa odpowiedzialność firm za bezpieczeństwo wykorzystywanych rozwiązań – wyjaśnia Anna Stanek, menedżer ds. rozwoju w spółce Scalo, zajmującej się outsourcingiem IT. Według niej, ten niedobór widać szczególnie w branżach regulowanych, gdzie wdrożenia AI muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące ochrony danych, zarządzania ryzykiem i transparentności działania algorytmów.

Nadmiar kandydatów, niedobór kompetencji

Jak zwraca uwagę ekspertka Scalo, podczas gdy na rynku IT widać dziś większą ostrożność w zatrudnianiu, to jednocześnie firmy z trudem znajdują specjalistów posiadających konkretne kompetencje. Potwierdza to sondaż Harvey Nash; prawie 60 proc. polskich respondentów obawia się, że w działach IT ich firm niedługo zabraknie specjalistów potrzebnych do realizacji przyjętych planów.

– To dlatego, że problem nie dotyczy liczby kandydatów, ale ich kwalifikacji – zaznacza ekspertka Scalo, dodając, że zgodnie z obserwacjami firmy, z niedoborem specjalistów od cyberbezpieczeństwa zmaga się aż 41 proc. przedsiębiorstw. Co trzecia firma ma trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników od AI, zaś co piątej trudno o dobrych DevOps’ów. 30 proc. firm nie posiada z kolei odpowiednio licznej kadry od zarządzania projektami IT.