Ministerstwo dodało, że na bieżąco weryfikuje doniesienia i zgłoszenia o innych obywatelach, którzy mogli ucierpieć w pożarze w Londynie.
Telewizja TVN24 poinformowała, że polsko-angielska rodzina mieszkała na 12. lub 13 piętrze budynku, w którym dziś w nocy doszło do pożaru. Bliscy rodziny od rana próbują się z nimi skontaktować. Bezskutecznie.
Służby kontaktowały się z londyńskimi szpitalami, jednak w żadnym z nich nie było członków rodziny.
Pożar apartamentowca
24-piętrowy budynek położony w dzielnicy Kensington spalił się doszczętnie. Od godz. 1 w nocy w czasu lokalnego (godz. 2 w Polsce) trwa akcja ratownicza i gaszenie ognia; bierze w niej udział ponad 200 strażaków i 40 pojazdów pożarniczych. Na wyższych piętrach budynku wciąż widać płomienie.
Według najnowszych informacji pogotowia ratunkowego, co najmniej sześć osób zginęło, a 74 zostały ranne, z czego 20 jest w stanie krytycznym. Służby ratunkowe i burmistrz Londynu Sadiq Khan przypuszczają, że liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie wzrośnie; cały czas jest też wiele osób zaginionych.