Zgodnie z art. 898 par. 1 i 2 Kodeksu cywilnego, darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności, a zwrot przedmiotu odwołanej darowizny powinien nastąpić stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Przeniesienie własności darowanej z powrotem na darczyńcę powinno nastąpić w drodze umowy, a jeżeli do zawarcia takowej nie dojdzie, darczyńca może wystąpić na drogę sądową z powództwem o zobowiązanie obdarowanego do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu własności przedmiotu darowizny na darczyńcę.

Z takim właśnie powództwem w czerwcu 2015 roku wystąpił Janusz S. (imię fikcyjne). Sześć lat wcześniej przekazał on córce i zięciowi do majątku wspólnego nieruchomość o powierzchni ponad 2,5 hektara.

Przed sądem domagał się zwrotu połowy udziału w darowanej nieruchomości od zięcia. Jako rażące przejawy niewdzięczności wskazywał działania pozwanego w postaci: dwukrotnego zadrutowania bramy wjazdowej na posesję, złośliwego zakłócania spokoju i nocnego odpoczynku i jego rodziny poprzez odpalanie petard na posesji, na której mieszka Janusz S., świecenia światłem latarki w okna domu oraz puszczania głośnej muzyki w nocy, wybrudzenia kłódki od garażu odchodami oraz rozrzucenia ich po posesji, a także kierowania gróźb karalnych oraz fotografowania posesji, na której mieszka teść, za które to czyny zięć został prawomocnie skazany.

Rozpatrujący powództwo Sąd Rejonowy w Kolbuszowej (sygn. akt I C 168/16) wskazał, że w opisywanej sprawie należało dokonać łącznej oceny wszystkich działań pozwanego zięcia.

Wskutek tego sąd stanął na stanowisku, iż zgromadzony w sprawie materiał jednoznacznie wskazuje, że działania pozwanego nosiły znamiona umyślności i były nacechowane złą wolą. Czyny pozwanego, za które został prawomocnie skazany, dokonane świadomie i rozmyślnie wykraczały w ocenie sądu poza zwykłe przypadki rodzinnych konfliktów, a zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że pozwany nie sprostał obowiązkom wynikającym stricte z wdzięczności obdarowanego.

- Zachowania pozwanego z całą pewnością naganne z punktu widzenia norm prawnych i moralnych (zasad współżycia społecznego), noszą znamiona „rażącej niewdzięczności" – stwierdził sąd.

W uzasadnieniu zaznaczono, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub czci albo przeciwko majątkowi darczyńcy oraz o naruszenie przez obdarowanego spoczywających na nim obowiązków wynikających ze stosunków osobistych, w tym również rodzinnych, łączących go z darczyńcą, oraz obowiązku wdzięczności stanowi „rażącą niewdzięczność".