Zatrzymanie nadbrygadiera Mariusza F., który jeszcze tydzień temu był szefem Straży Pożarnej, to kolejna odsłona tzw. afery Collegium Humanum, warszawskiej uczelni Pawła Cz., który za łapówki lub inne korzyści majątkowe wystawiał dyplomy ukończenia studiów podyplomowych MBA w swojej uczelni. Wraz z F., który miał dyplom MBA Collegium Humanum, zatrzymani zostali byli zastępcy komendanta oraz jego doradca. Mariusz F. od 2021 r. był rektorem Komendantem Szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie (jeden z zatrzymanych przez CBA był jej prorektorem) – po zmianie władzy w styczniu 2024 r. objął stanowisko komendanta głównego Straży Pożarnej.
Zatrzymany został także nadbrygadier Andrzej B., komendant PSP z czasów rządów PiS.
Czytaj więcej
Na wniosek szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka premier Donald Tusk odwołał ze stanowiska nadbrygadiera Mariusza Feltynowskiego - poinformował rzecznik...
Według nieoficjalnych informacji „Rz” kontekstem zarzutów, jakie mają usłyszeć podejrzani jest współpraca szkoły pożarnictwa z Collegium Humanum i dyplomy MBA. Śląski wydział przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach ujawni treść zarzutów po wykonaniu czynności z podejrzanymi.
Kilkudziesięciu podejrzanych w śledztwie. Kto jeszcze ma zarzuty?
W śledztwie, które toczy się od grudnia 2023 r. i dotyczy nieprawidłowości w warszawskiej prywatnej uczelni Collegium Humanum, 56 osobom postawiono blisko 200 zarzutów, w tym. m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.
Paweł Cz. były już rektor, poszedł na współpracę z prokuraturą i po ośmiu miesiącach aresztu, w listopadzie ubiegłego roku wyszedł na wolność. Wśród zarzutów wobec Cz. jest m.in. przyjęcie ponad 1 mln zł łapówek w zamian za wystawienie ponad tysiąca dyplomów (znaczna część dotyczy studentów zagranicznych, głównie z Ukrainy). Zarzuty usłyszało już dwóch byłych europosłów PiS (Karol K. i Ryszard Cz. oraz jego żona Emilia H.), którzy mieli powoływać się na wpływy, by rozwinąć zagraniczne oddziały Collegium Humanum m.in. w Pradze i uzbeckim Andiżanie. A ostatnio Błażej S., były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy i jego żona Sandra S., której wystawiono dyplom MBA, mimo że ukończyła tylko studia licencjackie (jej studiowanie w Collegium Humanum według prokuratury było fikcją). Dzięki certyfikatowi zasiadła w radach nadzorczych państwowych spółek – Wojskowego Centralnego Biura Konstrukcyjno-Technologicznego S.A. w Warszawie oraz Radzie Nadzorczej Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu.
Błażej S. miał przedłożyć lewy certyfikat MBA w Orlenie, gdzie pracował po odejściu z Kancelarii Prezydenta RP.
Czytaj więcej
Rektor Paweł Cz. wysoko wyceniał wystawianie fikcyjnych dyplomów w swojej uczelni. Z osobami wpływowymi były to transakcje wiązane, na których zara...