Polska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Moniki „Silvy” Koniuszek – informuje RMF FM. Polska aktywistka w Ekwadorze, która zajmowała się ujawnianiem lokalnej korupcji, została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu w nadmorskiej miejscowości  Monitañita.

Polska prokuratura wszczyna śledztwo ws. śmierci polskiej aktywistki w Ekwadorze 

Zdaniem miejscowych władz Polka mogła popełnić samobójstwo. Niemniej, jak informuje RMF FM, śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie (właściwą dla polskiego miejsca zamieszkania aktywistki) dotyczyć będzie przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci. W pierwszej kolejności prokuratura planuje wystąpić do władz Ekwadoru o materiały dowodowe, jakie zabezpieczono w ekwadorskim mieszkaniu zmarłej kobiety. W aktach śledztwa, prowadzonego w ekwadorskiej prowincji Santa Elena, pojawia się stwierdzenie, że przyczyna śmierci aktywistki nie była naturalna.

Czytaj więcej

Tajemnicza śmierć Moniki Koniuszek „Silvy”, polskiej aktywistki w Ekwadorze

Polska nie ma umowy dot. współpracy między organami śledczymi z Ekwadorem – dalsze działania odbywać mają się na zasadzie wzajemności. O śmierci kobiety polska Prokuratura Krajowa dowiedziała się za sprawą służb konsularnych. 

Monika „Silva” Koniuszek nie żyje

Ekwadorski portal „Extra” przekazał, że ciało Moniki „Silvy” Koniuszek leżało na podłodze, znalezione tam przez jej narzeczonego. W rozmowie z portalem sąsiedzi kobiety powiedzieli, że jeszcze tego samego dnia widzieli ją odprowadzającą córki do szkoły.

Z kolei gazeta „El Universo” podała, że na miejscu zbrodni znaleziono nóż i telefon komórkowy. Zdaniem dziennikarzy gazety, kilka godzin wcześniej partner zmarłej kobiety miał od niej otrzymać wiadomość, według śledczych mającą charakter pożegnania. 

„Prokuratura generalna wszczęła śledztwo w sprawie śmierci działaczki społecznej Moniki Koniuszek »Silvy«” – podała gazeta.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Ekwadoru poinformował, że śledczy wciąż czekają na wyniki sekcji zwłok i badań przeprowadzonych przez specjalistów medycyny sądowej.

– Wszystkie znaki wskazują na prawdopodobne samobójstwo – stwierdził minister w rozmowie z Radiem America. W tę wersję, jak zaznaczył portal „Extra”, nie wierzą osoby, które znały i współpracowały ze zmarłą kobietą. Jej przyjaciele podejrzewają, że mogło dojść do morderstwa. Kilka miesięcy wcześniej kobieta miała informować w mediach społecznościowych o groźbach śmierci, jakie dostaje w związku ze swoją społeczną działalnością.

„Społeczność jest wstrząśnięta morderstwem polsko-ekwadorskiej aktywistki Moniki Koniuszek „Silvy”. Jej oddanie transparentności i ekologii pozostawiło niezatarty ślad na jej ukochanej Santa Elenie, Olón, która przyjęła ją jak swoją. Monika ujawniła dziesiątki przypadków korupcji (...) Poświęciła życie społeczności” – napisał Joaquin Serrano Macias, artysta i profesor Universidad Católica Santiago de Guayaquil, który znał zmarłą kobietę.

Polska aktywistka w Ekwadorze walczyła o środowisko i infrastrukturę

Monika „Silva” Koniuszek mieszkała w Ekwadorze od ponad 10 lat, gdzie m.in. prowadziła hostel, ale znana była przede wszystkim jako aktywistka i prezeska fundacji La Integridad. Jak pisze portal „Extra”, fundacja walczyła o poprawę środowiska naturalnego i infrastruktury w Monitañicie.

„Jej walka rozpoczęła się, gdy ośrodek napotkał poważne problemy z powodu zawalenia się systemu kanalizacji, a ona uparcie domagała się od władz prowincji jej naprawienia” – czytamy na stronie portalu.