Afera wizowa: Trzy osoby aresztowane, siedem usłyszało zarzuty

Pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości w wydawaniu wiz dotarły do CBA już w lipcu 2022 roku - stwierdził na konferencji prasowej pełnomocnik rządu do spraw bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn.

Publikacja: 14.09.2023 16:46

Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Da

Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Daniel Lerman (z prawej) i pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn

Foto: PAP/Leszek Szymański

Na początku września media poinformowały, że polski resort spraw zagranicznych mógł pośredniczyć w sprowadzeniu przez Polskę do Europy tysięcy migrantów z Azji i Afryki. Chodziło o obywateli około 20  państw, w tym z krajów islamskich.

Wcześniej ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych zdymisjonowany został Piotr Wawrzyk, jako powód podano "brak satysfakcjonującej współpracy".

Czytaj więcej

Afera wizowa w MSZ: Pośrednik załatwiał wizy dla obywateli ZEA i Kataru

W ostatnich dniach media doniosły, że Piotr Wawrzyk brał udział w tworzeniu nielegalnego kanału przerzutu migrantów do Stanów Zjednoczonych. Ułatwiało im to otrzymanie w Polsce wizy Schengen, dzięki której dostawali się do Meksyku, a stamtąd nielegalnie - do USA.

Przyspieszaniem udzielania wiz miał się zajmować Wawrzyk wraz ze współpracownikiem, Edgarem K.

O nielegalnym procederze miał poinformować polskie służby wywiad Stanów Zjednoczonych.

Czytaj więcej

Za co Wawrzyk stracił stanowisko wiceszefa MSZ? W tle fałszywi filmowcy z Indii

Tej ostatniej wiadomości zaprzeczył na czwartkowej konferencji prasowej Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu do spraw bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej.

Żaryn: Polska prowadzi śledztwo od marca

Żaryn poinformował, że pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości w wydawaniu wiz dotarły do CBA już w lipcu 2022 roku, w marcu 2023 roku zaś wszczęte zostało śledztwo w sprawie płatnej protekcji przy przyśpieszaniu procedur wizowych w przypadku kilkuset wniosków wizowych składanych w ciągu półtora roku.

W toku śledztwa prokurator ustalił, że nieprawidłowości dotyczyły polskich placówek dyplomatycznych w Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze, tym samym nie dotyczą one krajów afrykańskich.

Zastępca dyrektora departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Daniel Lerman dodał, że więcej niż połowa wspomnianych wniosków została rozpatrzona odmownie.

Jak mówił Żaryn, polskie służby badały sprawę od marca i nieprawdziwe są podawane przez media informacje, że dopiero "służby sojusznicze" poinformowały Polskę o procederze.

Podczas konferencji prasowej Żaryn i Lerman przekazali, że w sprawie tzw. afery wizowej siedem osób usłyszało zarzuty, trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane. Wśród osób, które usłyszały zarzuty, nie ma urzędników państwowych.

Zarówno Stanisław Żaryn, jak i Daniel Lerman nie udzielili więcej informacji, zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa. 

Edgar K. w kwietniu usłyszał zarzuty

Wirtualna Polska dowiedziała się, że współpracownik Piotra Wawrzyka, Edgarowi K., już w kwietniu lubelski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej postawił zarzut płatnej protekcji i aresztował na 3 miesiące. Nie przebywa już w areszcie.

Prezydent Andrzej Duda o aferze wizowej

- Nie mogę ujawnić szczegółów dotyczących mojej wiedzy na temat podejrzeń takiego procederu - powiedział prezydent Andrzej Duda, pytany o aferę wizową.

Duda zapewnił, że decyzje dotyczące obsady placówek dyplomatycznych podejmował kierowany interesem państwa, a nie własnymi ambicjami.

Zaprzeczył także podawanej przez niektóre media informacji, że był szantażowany przez szefostwo MSZ, Zbigniewa Raua i Piotra Wawrzyka, którzy mieli wywierać naciski na głowę państwa w sprawie obsadzania ambasad wskazanymi przez nich osobami.

Duda zaapelował o "uniknanie spekulacji i bezpodstawnych oskarżeń".

Na początku września media poinformowały, że polski resort spraw zagranicznych mógł pośredniczyć w sprowadzeniu przez Polskę do Europy tysięcy migrantów z Azji i Afryki. Chodziło o obywateli około 20  państw, w tym z krajów islamskich.

Wcześniej ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych zdymisjonowany został Piotr Wawrzyk, jako powód podano "brak satysfakcjonującej współpracy".

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Służby
Śmigłowiec ratunkowy nie mógł wylądować, bo na lotnisku trwała impreza
Służby
Cudzoziemcy w Polsce pod większą kontrolą – wpis do bazy zastąpi stempel
Służby
MSWiA stworzy szyfrowany system łączności. Na czas wojny i zagrożeń cybernetycznych
Służby
Funkcjonariusze ABW zabezpieczyli komputery w Orlenie. Czego szukają tym razem?
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Służby
Nie wiadomo, gdzie są imigranci przywiezieni przez niemiecką policję do Polski
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży