Na początku września media poinformowały, że polski resort spraw zagranicznych mógł pośredniczyć w sprowadzeniu przez Polskę do Europy tysięcy migrantów z Azji i Afryki. Chodziło o obywateli około 20 państw, w tym z krajów islamskich.
Wcześniej ze stanowiska wiceministra spraw zagranicznych zdymisjonowany został Piotr Wawrzyk, jako powód podano "brak satysfakcjonującej współpracy".
Czytaj więcej
„Załatwiacz”, za pośrednictwem MSZ, przepychał wizy dla obywateli Arabii Saudyjskiej, Kataru, ZEA i mieszkańców Hongkongu.
W ostatnich dniach media doniosły, że Piotr Wawrzyk brał udział w tworzeniu nielegalnego kanału przerzutu migrantów do Stanów Zjednoczonych. Ułatwiało im to otrzymanie w Polsce wizy Schengen, dzięki której dostawali się do Meksyku, a stamtąd nielegalnie - do USA.
Przyspieszaniem udzielania wiz miał się zajmować Wawrzyk wraz ze współpracownikiem, Edgarem K.
O nielegalnym procederze miał poinformować polskie służby wywiad Stanów Zjednoczonych.
Czytaj więcej
Piotr Wawrzyk, usunięty z rządu i z list wyborczych PiS wiceszef MSZ pomógł swoim współpracownikom stworzyć kanał przerzutu imigrantów z Azji i Afr...
Tej ostatniej wiadomości zaprzeczył na czwartkowej konferencji prasowej Stanisław Żaryn, pełnomocnik rządu do spraw bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej.
Żaryn: Polska prowadzi śledztwo od marca
Żaryn poinformował, że pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości w wydawaniu wiz dotarły do CBA już w lipcu 2022 roku, w marcu 2023 roku zaś wszczęte zostało śledztwo w sprawie płatnej protekcji przy przyśpieszaniu procedur wizowych w przypadku kilkuset wniosków wizowych składanych w ciągu półtora roku.
W toku śledztwa prokurator ustalił, że nieprawidłowości dotyczyły polskich placówek dyplomatycznych w Hongkongu, Tajwanie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Indiach, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Filipinach i Katarze, tym samym nie dotyczą one krajów afrykańskich.
Zastępca dyrektora departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Daniel Lerman dodał, że więcej niż połowa wspomnianych wniosków została rozpatrzona odmownie.
Jak mówił Żaryn, polskie służby badały sprawę od marca i nieprawdziwe są podawane przez media informacje, że dopiero "służby sojusznicze" poinformowały Polskę o procederze.
Podczas konferencji prasowej Żaryn i Lerman przekazali, że w sprawie tzw. afery wizowej siedem osób usłyszało zarzuty, trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane. Wśród osób, które usłyszały zarzuty, nie ma urzędników państwowych.
Zarówno Stanisław Żaryn, jak i Daniel Lerman nie udzielili więcej informacji, zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa.
Edgar K. w kwietniu usłyszał zarzuty
Wirtualna Polska dowiedziała się, że współpracownik Piotra Wawrzyka, Edgarowi K., już w kwietniu lubelski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej postawił zarzut płatnej protekcji i aresztował na 3 miesiące. Nie przebywa już w areszcie.
Prezydent Andrzej Duda o aferze wizowej
- Nie mogę ujawnić szczegółów dotyczących mojej wiedzy na temat podejrzeń takiego procederu - powiedział prezydent Andrzej Duda, pytany o aferę wizową.
Duda zapewnił, że decyzje dotyczące obsady placówek dyplomatycznych podejmował kierowany interesem państwa, a nie własnymi ambicjami.
Zaprzeczył także podawanej przez niektóre media informacji, że był szantażowany przez szefostwo MSZ, Zbigniewa Raua i Piotra Wawrzyka, którzy mieli wywierać naciski na głowę państwa w sprawie obsadzania ambasad wskazanymi przez nich osobami.
Duda zaapelował o "uniknanie spekulacji i bezpodstawnych oskarżeń".