Rosjanin został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW w śledztwie Lubelskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, które dotyczy siatki szpiegowskiej współpracującej z rosyjskimi służbami specjalnymi. Wpadł na Śląsku, jest już 14 podejrzanym w tej sprawie.
Sportowcowi za szpiegowanie grozi do 10 lat więzienia
"Prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko interesom Rzeczpospolitej Polskiej" - informuje Prokuratura Krajowa. Jak zaznacza, zarzucane podejrzanemu czyny są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Czytaj więcej
Rosyjski wywiad wojskowy „produkuje” agentów, którzy są przygotowywani do działań w konkretnych państwach, a nawet środowiskach - mówi ppłk. rez. M...
Z ustaleń śledczych wynika, że Rosjanin jest zawodowym sportowcem I ligowego klubu hokejowego.
Jaka miała być jego rola w siatce szpiegowskiej?
- Na terenie Polski przeprowadzał czynności polegające m.in. na rozpoznawaniu infrastruktury krytycznej w kilku województwach. Na bieżąco informował zleceniodawców o wynikach prowadzonego rozpoznania, za które otrzymywał wynagrodzenie – wskazuje prokuratura.
Zatrzymany Rosjanin przebywał w Polsce od roku i ośmiu miesięcy (od października 2021 r.).
Ze względu na "konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, realną obawę ucieczki i grożącą podejrzanemu surową karę" prokurator wystąpił o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd w pełni podzielił tę argumentację i wskazując na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, zastosował areszt.
Czytaj więcej
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała kolejne osoby, podejrzane o współpracę z rosyjskimi służbami specjalnymi - poinformował Stanisław Ża...
Chodzi o śledztwo w głośnej sprawie cudzoziemców zza wschodniej granicy.
Podejrzani przygotowywali się do dywersji na rzecz rosyjskiego wywiadu
- Podejrzani prowadzili działania wywiadowcze przeciwko Polsce oraz przygotowywali akty dywersji na zlecenie rosyjskiego wywiadu – mówił w marcu, po pierwszych zatrzymaniach Mariusz Kamiński, szef MSWiA, koordynator służb specjalnych.
W pierwszym rzucie, w połowie marca wpadło dziewięciu domniemanych członków siatki szpiegowskiej (jak pisaliśmy Rosja zwerbowała do grupy Białorusinów i Ukraińców – wtedy nie ujawniono Rosjan), dwa tygodnie później – wpadły kolejne trzy osoby, dziś – ze sportowcem - jest już łącznie 14 podejrzanych.
Szpiedzy działali w newralgicznym terenie – na Podkarpaciu, prowadzili monitoring tras kolejowych, a operowali na szlakach pociągów zmierzających w kierunku przejść granicznych z Ukrainą. Właśnie tędy przesyłano z Polski do Ukrainy zarówno sprzęt wojskowy, jak i pomoc humanitarną.
Czytaj więcej
Zwerbowani przez rosyjski wojskowy wywiad, monitorowali w Polsce linie kolejowe prowadzące na Ukrainę i przygotowywali akty dywersji.
Do zadań grupy – jak mówił minister Kamiński - należało m.in. rozpoznawanie i dokumentowanie transportów z uzbrojeniem realizowanych na rzecz Ukrainy.
- Podejrzani przygotowywali się również do akcji dywersyjnych mających na celu sparaliżowanie dostaw sprzętu, broni oraz pomocy dla Ukrainy – wskazywał szef MSWiA.
Funkcjonariusze ABW zabezpieczyli kamery, sprzęt elektroniczny i nadajniki GPS, które miały być montowane na transportach z pomocą dla Ukrainy i w różnych miejsc przy granicy.
Według ustaleń ABW grupie zlecano także działania propagandowe "w celu zdestabilizowania relacji polsko-ukraińskich, podsycania i rozbudzania w Polsce nastrojów wrogich wobec państw paktu północnoatlantyckiego oraz atakowania polityki rządu RP wobec Ukrainy".
Prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.
O zatrzymaniu szpiega napisał na Twitterze minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.
Według wiceszefa MSWiA, Macieja Wąsika, Rosjanin interesował się m.in. polską infrastrukturą kolejową.
Czytaj więcej
- To kolejna osoba z siatki, którą rozpracowuje ABW. Tę grupę bardzo interesowała polska infrastruktura, w tym kolejowa, ale nie tylko - mówił wice...
ABW aresztowała rosyjskiego hokeistę, Masima S. Rosja protestuje
Sprawę skomentował rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Jego zdaniem - choć, jak przyznał, nie zna szczegółów sprawy - jest to "kontynuacja rusofobicznej polityki polskich władz".
- Jestem pewnie, że nasza ambasada to bada i otrzymamy dokładne informacje - podkreślił Pieskow.
- Chociaż, oczywiście, jest bardzo, bardzo trudno pracować w Warszawie, ze względu na całkowicie oszalałe, rusofobiczne stanowisko polskich władz. Dlatego nie mamy jeszcze, niestety, szczegółowych informacji - dodał.
Tymczasem MSZ Rosji poinformował, że strona rosyjska zaprotestowała w związku z zatrzymaniem obywatela Rosji w Polsce.
- Rosyjska ambasada w Warszawie bada okoliczności incydentu - oświadczyła rzeczniczka MSZ Rosji, Maria Zacharowa.
- Wszelka niezbędna pomoc będzie zapewniona obywatelowi Rosji - dodała.
- Przekazujemy Warszawie zdecydowany protest. Domagamy się, by rosyjskie stronie udostępniono natychmiast szczegółowe wyjaśnienia - podkreśliła Zacharowa.