Jak Andrzej Izdebski na chwilę zniknął z rejestru osób poszukiwanych

Czy śmierć handlarza respiratorami mogła być mistyfikacją? Coraz więcej wskazuje na to, że może to być teza prawdziwa.

Publikacja: 30.08.2022 03:00

ABW twierdzi, że wpis z SIS II usunęła, gdy Izdebski jeszcze żył

ABW twierdzi, że wpis z SIS II usunęła, gdy Izdebski jeszcze żył

Foto: materiały prasowe

Andrzej Izdebski miał umrzeć akurat w czasie, kiedy jego personalia nie figurowały ani w bazie poszukiwawczej Schengen, ani na stronie Interpolu – ustaliła „Rzeczpospolita”. Jeżeli jego śmierć została sfingowana – a lawina dziwnych zdarzeń związanych z jego osobą na to wskazuje – to miałby możliwość bezproblemowego poruszania się nie tylko po Europie, ale i po całym świecie.

Dziura w bazach

W sprawie Izdebskiego kluczowe są daty. Przypomnijmy: wiosną 2020 r. zainkasował on 154 mln zł zaliczki i dostarczył nic niewarte respiratory, które w czasie pandemii były towarem deficytowym. Lubelska Prokuratura Regionalna chciała postawić mu za to zarzuty, ale nie mogła, bo w październiku 2021 r. zniknął. Jak się okazało, wyjechał do Albanii i tam zaczął prowadzić interesy.

Jak napisaliśmy w „Rz”, prokuratura chciała wszczęcia wobec Izdebskiego, w celu ekstradycji do Polski, poszukiwań międzynarodowych w Europie – wniosek skierowała dopiero 25 maja tego roku. Jednak dwa dni później KGP odmówiła, twierdząc, że w SIS II (System Informacyjny Schengen) już figuruje zastrzeżenie zrobione przez ABW.

Czytaj więcej

Handlarz respiratorami miał umrzeć akurat wtedy, gdy na chwilę zniknął z bazy poszukiwawczej

Wpis Agencji faktycznie zablokował ściganie Izdebskiego, choć był tylko tzw. zastrzeżeniem granicznym, które sprowadzało się do przekazania służbom informacji o nim, gdyby się pojawił na granicy. Poszukiwania handlarza policja zaczęła dopiero miesiąc później, co potwierdza nam Prokuratura Krajowa.

– 27 czerwca 2022 r. prokuratura otrzymała z Biura Międzynarodowej Współpracy Komendy Głównej Policji informację o wszczęciu poszukiwań – wskazuje nam Łukasz Łapczyński, rzecznik PK. Tyle tylko, że Izdebski od tygodnia już nie żył. Jak to w ogóle możliwe?

Zastanawiający jest pośpiech, z jakim sprowadzono ciało Izdebskiego i je skremowano

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, zapewnia, że ABW nie blokowała pościgu, a w czerwcu, kiedy tylko otrzymała informację o wniosku prokuratury, natychmiast wycofała swój.

Kiedy? „Wpis Agencji został wycofany z Systemu SIS II, gdy Andrzej I. żył” – odpowiada nam Żaryn, odmawiając podania daty wycofania wpisu.

Faktem jest, że policja poszukiwania handlarza uruchomiła dopiero 27 czerwca tego roku, a to oznacza, że co najmniej przez kilka dni danych Izdebskiego nie było w żadnych bazach osób poszukiwanych – ani w SIS II, ani na stronie Interpolu. W tym czasie ciało mężczyzny uznanego za Izdebskiego zostało znalezione w mieszkaniu w Tiranie, stolicy Albanii – miał umrzeć na zawał serca. To wersja albańskich służb, które zaledwie po czterech dniach umorzyły śledztwo dotyczące tej śmierci. Na ile rzetelnie strona albańska zidentyfikowała zmarłego i jakie czynności wykonała? Polska prokuratura skierowała serię pytań do strony albańskiej – czeka na odpowiedź.

W całej sprawie zastanawiający jest pośpiech, z jakim sprowadzono ciało Izdebskiego i je skremowano – przed kremacją nie identyfikował go nikt z polskich służb: policja i prokuratura otrzymały informację o śmierci handlarza już po spopieleniu zwłok.

Panika w służbach

SIS II dostarcza służbom informacje na temat osób, które nie mają prawa wjazdu do strefy Schengen lub pobytu w niej oraz poszukiwanych w związku z działalnością przestępczą, zawiera też informacje o zaginionych.

Brak danych handlarza w bazie poszukiwawczej oznacza, że w ciągu co najmniej kilku dni mógł – o ile wtedy żył – swobodnie się przemieszczać po całym świecie.

Czytaj więcej

Adam Rapacki: Nikomu specjalnie się nie spieszyło ws. handlarza respiratorami

– Podobna sytuacja miała miejsce z Kajetanem P., mordercą nauczycielki włoskiego. Czerwona nota na niego nie została wprowadzona na czas w systemy informatyczne. Malta wpuściła go więc na swój teren – wspomina były wysoki oficer policji. CBŚP ścigało go przez pół Europy.

Coraz częściej wśród naszych rozmówców ze służb mówi się o tym, że śmierć Izdebskiego mogła być mistyfikacją. – Jeśli przyjmiemy, że Izdebski był albo na tzw. kontakcie z wywiadem, albo ich funkcjonariuszem „pod przykryciem”, to na całą tę sprawę z jego poszukiwaniami, a potem rzekomą śmiercią musimy popatrzeć jako na „operację mającą mu zapewnić ochronę po tym, jak wyszło to, co wyszło z respiratorami, a media i opozycja zaczęły rozgrzebywać tę sprawę. Po prostu musieli formalnie go usunąć” – mówi jeden z naszych rozmówców.

Nasze teksty wywołały panikę w służbach. W KGP pisemnie wydano zakaz udzielania informacji przez telefon oraz interesowania się sprawą Izdebskiego, jeśli nie wynika to z „czynności służbowych”. – Niektórzy są odpytywani na wariografie – dodaje jeden z funkcjonariuszy.

Jeden z naszych rozmówców mówi, że ta nieprawdopodobna „operacja zniknięcia” przypomina historię Rudolfa Skowrońskiego, biznesmena, w latach 90. jednego z najbogatszych Polaków, który był wcześniej także agentem PRL-owskiego wywiadu. Zaginął w tajemniczych okolicznościach w styczniu 2005 r. – „rozpłynął się” na ulicy, wychodząc z auta. Od tamtej pory jego los pozostaje nieznany. Do dziś jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym.

Andrzej Izdebski miał umrzeć akurat w czasie, kiedy jego personalia nie figurowały ani w bazie poszukiwawczej Schengen, ani na stronie Interpolu – ustaliła „Rzeczpospolita”. Jeżeli jego śmierć została sfingowana – a lawina dziwnych zdarzeń związanych z jego osobą na to wskazuje – to miałby możliwość bezproblemowego poruszania się nie tylko po Europie, ale i po całym świecie.

Dziura w bazach

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Służby
Nie wiadomo, gdzie są imigranci przywiezieni przez niemiecką policję do Polski
Służby
Niemiecka policja przywiozła do Polski migrantów, teraz wyraża ubolewanie
Służby
Wyjątkowy medal dla polskiego policjanta
Służby
Straż Graniczna o przywiezieniu imigrantów do Polski: Arbitralna decyzja Niemców
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Służby
Alert RCB dla Warszawy. Ostrzeżenie dla mieszkańców
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży