O wsparciu FBI powiedział gazecie zastępca komendanta wojewódzkiego dolnośląskiej policji inspektor Piotr Leciejewski. Polskiej policji zajmującej się cyberprzestępczością, Amerykanie pomagali w analizowaniu stron islamskich terrorystów. Rzecznik prasowy dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski nie chciał zdradzić żadnych szczegółów sprawy.

 

Autor artykułu zastanawia się, czy policja rozważała islamistów jako organizatorów zamachu, co mogło być badanym tropem. Możliwe, że analizowano kto z Polski wchodził na strony islamistów. Założeniem policji mogło być, że konstruktor bomby szukał instrukcji w sieci. Według nieoficjalnych informacji - o których pisze „Gazeta Wrocławska” – przy Pawle R., podejrzanym o podłożenie ładunku, znaleziono rysunek zapalnika.

 

Według gazety bomba miała być kopią „szybkowarowej bomby” z Bostonu, która zabiła trzy osoby, a 264 zraniła. Tę podłożyli mieszkający w Stanach Zjednoczonych religijni fundamentaliści, bracia Carnajew.

 

Wrocławska bomba została podłożona w autobusie 19 maja, ale zdążyła ranić tylko jedną osobę, bo kierowca wyniósł bombę na ulicę. Paweł R. jest podejrzany o próbę zabójstwa wielu osób i wywołanie zagrożenia dla życia oraz zdrowia ludzi. Przestępstwo mogło mieć charakter terrorystyczny. Podejrzanemu grozi nawet dożywocie.