"Jeśli w naszym kraju nawet Sekretarz Generalny NATO nie może czuć się bezpiecznie, to co ma powiedzieć chłopak z Fiata Seicento?" - zapytała na Twitterze Kinga Gajewska, partyjna koleżanka Furgo. Nawiązała w ten sposób do wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w lutym.
Według policji 10 lutego w Oświęcimiu rządkowa kolumna trzech samochodów z premier Szydło wyprzedzała fiata seicento. 21-letni kierowca tego samochodu miał przepuścić pierwszy z samochodów, ale następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w samochód szefowej rządu. Jej auto następnie wpadło na drzewo. Kilkanaście dni temu śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone do 10 listopada.
"Rząd PiS to cyrk na kółkach. A i na kółkach (kolumny BOR) nie potrafią normalnie się poruszać" - skomentował z kolei piątkowy wypadek w Warszawie inny poseł PO, Krzysztof Brejza. "Rząd PiS i M. Błaszczak doprowadzili BOR do takiego stanu. Wypadek za wypadkiem. Pewnie Błaszczak teraz powie że to przez opozycję" - napisał z kolei Sławomir Neumann, przewodniczący klubu Platformy.
"Czarny dzień dla rządu. Dwie kolizje samochodów BOR, w tym z sek. gen. NATO. A żądanie premier reparacji wojennych od RFN otwiera puszkę Pandory" - ocenił z kolei Tadeusz Iwiński, poseł SLD w latach 1991-2015.
W czwartkowym wypadku uczestniczył jednak nie samochód BOR-u, a policyjny. Wcześniej tego samego dnia natomiast, stłuczkę miało auto BOR wiozące byłego prezydenta Lecha Wałęsę. Według rzeczniczki BOR, sprawcą był kierowca samochodu osobowego, który przyjął mandat, a nie rządowego. "Co się dzieje? Kolizja z udziałem BOR w każdym miesiącu (...) Państwo PiS" - skomentował to poseł Nowoczesnej z Małopolski Marek Sowa.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Dziennikarz "Rzeczpospolitej" Michał Kolanko zażartował natomiast, że po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą Jens Stoltenberg zadeklarował, iż wróci Uberem.