Reklama

Kolizja kolumny ze Stoltenbergiem. "Błaszczak powie, że to przez opozycję"

"Narodowy "NISZCZYCIEL" Błaszczak powie, że winę za wypadek kolumny z Szefem NATO ponoszą kierowcy z Warszawy bo tam rządzi totalna opozycja" - tak czwartkową kolizję radiowozu policyjnego, eskortującego kolumnę Biura Ochrony Rządu z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem, skomentował Grzegorz Furgo, poseł PO. Krytykę pod adresem BOR i rządu wyrażają też inni politycy opozycji.
Radiowóz, który brał udział w eskorcie kolumny przewożącej sekretarza generalnego NATO, zderzył się

Radiowóz, który brał udział w eskorcie kolumny przewożącej sekretarza generalnego NATO, zderzył się z samochodem dostawczym. Ranne zostały cztery osoby

Foto: PAP/Rafał Guz

"Jeśli w naszym kraju nawet Sekretarz Generalny NATO nie może czuć się bezpiecznie, to co ma powiedzieć chłopak z Fiata Seicento?" - zapytała na Twitterze Kinga Gajewska, partyjna koleżanka Furgo. Nawiązała w ten sposób do wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w lutym.

Według policji 10 lutego w Oświęcimiu rządkowa kolumna trzech samochodów z premier Szydło wyprzedzała fiata seicento. 21-letni kierowca tego samochodu miał przepuścić pierwszy z samochodów, ale następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w samochód szefowej rządu. Jej auto następnie wpadło na drzewo. Kilkanaście dni temu śledztwo w tej sprawie zostało przedłużone do 10 listopada.

"Rząd PiS to cyrk na kółkach. A i na kółkach (kolumny BOR) nie potrafią normalnie się poruszać" - skomentował z kolei piątkowy wypadek w Warszawie inny poseł PO, Krzysztof Brejza. "Rząd PiS i M. Błaszczak doprowadzili BOR do takiego stanu. Wypadek za wypadkiem. Pewnie Błaszczak teraz powie że to przez opozycję" - napisał z kolei Sławomir Neumann, przewodniczący klubu Platformy.

Reklama
Reklama

"Czarny dzień dla rządu. Dwie kolizje samochodów BOR, w tym z sek. gen. NATO. A żądanie premier reparacji wojennych od RFN otwiera puszkę Pandory" - ocenił z kolei Tadeusz Iwiński, poseł SLD w latach 1991-2015.

W czwartkowym wypadku uczestniczył jednak nie samochód BOR-u, a policyjny. Wcześniej tego samego dnia natomiast, stłuczkę miało auto BOR wiozące byłego prezydenta Lecha Wałęsę. Według rzeczniczki BOR, sprawcą był kierowca samochodu osobowego, który przyjął mandat, a nie rządowego. "Co się dzieje? Kolizja z udziałem BOR w każdym miesiącu (...) Państwo PiS" - skomentował to poseł Nowoczesnej z Małopolski Marek Sowa.

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" Michał Kolanko zażartował natomiast, że po spotkaniu z prezydentem Andrzejem Dudą Jens Stoltenberg zadeklarował, iż wróci Uberem.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Służby
Kilkanaście zastępów straży gasi pożar DPS-u w Szczawnie. Jest ofiara śmiertelna
Służby
Wojsko i policja zakazują wjazdu na swoje parkingi chińskimi autami – ustaliła „Rzeczpospolita”
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama