Według informacji śledczych, podejrzany, Stanisław Sz., zawodowo zajmował się sprawami energetycznymi.
Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej oświadczył, że prawnikowi grozi od roku do 10 lat więzienia.
Prawnik, mężczyzna o podwójnym, polsko-rosyjskim obywatelstwie, ma status osoby podejrzanej. Prokuratura wystąpiła o jego aresztowanie. Posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się dziś o 14.
Mężczyzna usłyszał już zarzut dotyczący szpiegostwa na rzecz obcego państwa. Nadal nie ujawniono, którego. Prawnik został wczoraj przesłuchany, wykonano również "inne czynności prokuratorskie".
W związku z dobrem prowadzonego śledztwa Prokuratura nie ujawnia więcej szczegółów.
Rzecznik PA, Zbigniew Jaskólski, powiedział, że Prokuratura Apelacyjna zajmuje się tylko cywilnym wątkiem śledztwa. O informacje dotyczące podejrzanego o szpiegostwo pułkownika WP odesłał do Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jak dotąd, NPW nie udziela żadnych informacji.
Szpieg od klubów garnizonowych
Jak informuje wyborcza.pl., zatrzymany pułkownik WP zajmował dość poślednie stanowisko w MON i nie miał dostępu do kluczowych informacji. Według wyborczej.pl od lat zajmował się on klubami garnizonowymi, kulturą i działalnością artystyczną.
Media informowały wcześniej, że zatrzymany pułkownik zajmował się w wojsku przetargami i systemami informatycznymi.
Nie ma jeszcze informacji, czy obydwaj mężczyźni zatrzymani pod zarzutem szpiegostwa wspópłracowali ze sobą.