Rzecznik praw obywatelskich zwrócił się w związku z tym do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Jest to kolejne wystąpienie w tej sprawie.
Dotyczy ono dwóch przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami. Jeden z nich przewiduje, że gminy mogą sprzedawać mieszkania znajdujące się w budynkach wpisanych do rejestru zabytków najemcom, jeżeli otrzymają zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków (art. 13 ust. 4 ustawy). W praktyce zaś wojewódzcy konserwatorzy zabytków odmawiają wydawania zgody i chcą, by nieruchomości były sprzedawane jako całość. Ale gminy nie bardzo mogą to zrobić.
W ustawie o gospodarce nieruchomościami jest uregulowanie mówiące, że najemcy mają prawo pierwszeństwa w nabyciu zajmowanych lokali. Gmina nie może więc pominąć ich, sprzedając swoje nieruchomości (z wyjątkami). Mówi o tym art 34 ust. 7 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Oznacza to, że musi zapytać lokatora pierwszego, czy chce kupić zajmowany przez siebie lokal czy nie.
W ocenie rzecznika praw obywatelskich przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami są ze sobą sprzeczne. Nie wiadomo bowiem, jakim wartościom ustawodawca daje prymat. Z jednej strony ustawa zawiera regulacje chroniące zabytki, z drugiej zaś – chroni najemców przed zbywaniem zajmowanych przez nich mieszkań osobom trzecim.
Ustawa nie rozstrzyga, jaka była intencja ustawodawcy w wypadku mieszkań znajdujących się w budynkach wpisanych do rejestru zabytków.
Po wcześniejszej sygnalizacji tego problemu ówczesne Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nowelizację ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z nią prawa pierwszeństwa najemców nie stosowałoby się w wypadku nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków, jeśli konserwator odmówiłby wydania zgody na sprzedaż lokali. Prace nad nowelą były zaawansowane, ale nic z tego nie wyszło.
W tym czasie weszła w życie inna nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami (9 października 2011 r.)
Dlatego rzecznik postanowił ponownie zwrócić się z pytaniem do ministra, czy planuje rozwiązanie tego problemu i czy prace nad nowelą będą kontynuowane. Potrzebna jest bowiem nowelizacja ustawy, która jasno rozstrzygałaby to zagadnienie.