Mieszkańcy Zielonej Góry będą do 30 stycznia głosować, które ze zgłoszonych inwestycji zostaną zrealizowane w 2015 r. na zasadzie budżetu obywatelskiego. – Wśród zgłoszeń przeważają inwestycje związane z drogami – mówi Marek Starosta z urzędu miasta. – Pojawiają się też inne, np. zakup pieca krematoryjnego dla cmentarza komunalnego czy budowa całorocznego krytego lodowiska – dodaje.
W 2015 r. budżet partycypacyjny miasta wyniesie 6 mln zł.
Tymczasem w Radomiu rozpoczynają się już prace nad budżetem obywatelskim na rok 2016. Miasto chce, aby mieszkańcy zadecydowali o przeznaczeniu 4,6 mln zł, co oznacza, że przyszłoroczny budżet partycypacyjny w Radomiu będzie o 600 tys. zł większy od obecnego. – Mieszkańcy bardzo chętnie uczestniczą w jego tworzeniu, zgłaszają ciekawe i inspirujące projekty, dlatego chcemy, by w kolejnych latach realizowanych było ich coraz więcej –tłumaczy Radosław Witkowski, prezydent Radomia.
W Warszawie konsultacje przyszłorocznego budżetu obywatelskiego potrwają od 17 stycznia do 17 lutego. W stolicy budżety obywatelskie realizowane są przez dzielnice, dlatego propozycje projektów należy składać w urzędach dzielnic.
– Budżet partycypacyjny to mechanizm współdecydowania przez mieszkańców danego samorządu o części jego wydatków – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. –Obecnie w Polsce ok. 80 samorządów realizuje ten proces w bardzo różnych modelach. Część jest już po dwóch edycjach. Są pierwsze sukcesy, ale i wpadki – dodaje.
Tak np. z opóźnieniami w realizacji budżetu obywatelskiego 2014 r. boryka się Łódź. – Do końca roku udało się zakończyć 90 inwestycji – mówi Grzegorz Justyński, dyrektor Biura Partycypacji Społecznej UM Łodzi. – 16 kolejnych zakończymy w 2015 r.
Przez kłopot z wyborem wykonawcy nie udało się m.in. odnowić parku im. Mickiewicza, co ma nastąpić wiosną. Na rozstrzygnięcie sądu czeka natomiast sprawa dotycząca firmy, która na łódzkie ulice wprowadzi miejski rower.
Opóźnienia w realizacji ubiegłorocznego budżetu ma również Białystok, gdzie trwają przygotowania do rozpoczęcia przetargu na wyłonienie wykonawcy projektu „Budowa ośrodka piłkarskiego oraz boisk osiedlowych".
W ocenie Dariusza Kraszewskiego z Fundacji Batorego największą wadą budżetów obywatelskich jest to, że przyznają one środki metodą audiotele. – Ale te budżety to znakomite narzędzie reformowania polskich samorządów – zaznacza. – Tam, gdzie funkcjonuje fundusz sołecki, władza wójta została przynajmniej częściowo ograniczona na rzecz rady i mieszkańców – dodaje.
Być może najwyższy czas, aby ustawodawca uregulował zasady tworzenia tych budżetów, tak jak to zrobił z funduszem sołeckim.
– Popieram ideę stworzenia funduszu dla miast, który pozwalałby mieszkańcom wprowadzać w życie małe projekty, odpowiadające na lokalne potrzeby – mówi Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich. – Z pewnością jest to też ważny element budowy społeczeństwa obywatelskiego – dodaje.