W ostatnich trzech miesiącach na wokandę Naczelnego Sądu Administracyjnego trafiły skargi kasacyjne dotyczące utworzenia Parku Kulturowego Stare Miasto w Krakowie i Parku Kulturowego Wilanów w Warszawie.
Uchwałę Rady Miasta Krakowa z 2010 r. zaskarżyła właścicielka sklepu z pamiątkami, uchwałę RM Warszawy z 2012 r. – spółka, właściciel działek.
Skarżący przegrali, ale temat pozostał. Kraków przymierza się do utworzenia parku kulturowego Nowa Huta, a w dalszej kolejności – Stare Podgórze z Krzemionkami. Zakopane tworzy park kulturowy na Krupówkach.
Prestiż i pieniądze
Tworzenie takich parków zapoczątkowała ustawa z 2003 r. o ochronie zabytków, określająca je jako jedną z czterech form ochrony zabytków. Uchwałę o utworzeniu parku może podjąć rada gminy (lub wspólnie kilka gmin) „w celu ochrony krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi (...)".
Do 2013 r. powstało w Polsce 26 takich obszarów, obecnie jest ich 30. Wśród nich Miasto Tkaczy w Zgierzu, Twierdza Gdańsk, Kotlina Zakopiańska czy Osada Łowców Fok w Rzucewie.
Pierwszy powstał Forteczny Park w Srebrnej Górze w Kotlinie Kłodzkiej. Ściągnął do gminy kilka milionów złotych na remont Twierdzy. Ruch turystyczny wzrósł o 300 proc., zwiększył się także ruch budowlany.
Taki park to prestiż i promocja dla gminy, łatwiejszy dostęp do środków finansowych z Ministerstwa Kultury i dodatkowy argument w staraniach o środki unijne – ocenia Fundacja dla Dziedzictwa Opola na swoich stronach internetowych.
W raporcie: „Działania organizacji pozarządowych oraz samorządów w obszarze dziedzictwa kulturowego" z badań przeprowadzonych w sierpniu i wrześniu 2015 r. przez Stowarzyszenie Klon/Jawor na zlecenie Narodowego Instytutu Dziedzictwa ankietowani uznali za największą barierę niedostatek środków finansowych.
Restrykcyjne przepisy
– Z badań wypływa ogólny wniosek, że opieka nad dziedzictwem kulturowym nie jest priorytetem dla samorządów – mówi Marta Gumkowska ze Stowarzyszenia Klon/Jawor.
– Jak oceniają samorządy i organizacje pozarządowe, jest to obszar niedofinansowany. Zajmuje się nim kilka osób z różnych wydziałów. Panuje opinia o zbyt skomplikowanych przepisach, zawartych w różnych ustawach. Zgodnie z nimi utworzenie parku kulturowego blokuje prywatne inwestycje aż do opracowania miejscowego planu zagospodarowania – co trwa długo, jest skomplikowane i kosztowne. Wraz z tzw. ustawą krajobrazową z 2015 r. pojawiła się też konieczność dostosowania do niej uchwał o powołaniu parku kulturowego. Podczas sesji 1 lutego Rada m.Krakowa rozpoczęła już takie prace.
Zgodnie z art. 17 ustawy o ochronie zabytków na terenie parku kulturowego można wprowadzić zakazy i ograniczenia robót budowlanych oraz działalności przemysłowej, rolniczej hodowlanej lub usługowej. Można też zmienić sposób korzystania z zabytków i zakazać umieszczania reklam. Ustawa daje możliwość wyboru, ale właśnie tu tkwi źródło konfliktu. Z powodu negatywnego wyniku konsultacji społecznych nie powstał park kulturowy w podwarszawskich Michałowicach. Nie utworzono go w Ustce. Nie są też odosobnione gminy, które chętnie by się ich pozbyły.
– Przepisy wcale nie muszą być aż tak restrykcyjne, skomplikowane i rozrzucone po różnych ustawach, Zawierają za wiele zakazów – uważa Jerzy Zawartka, p.o. dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Małopolskiego, na których terenie znajdują się m.in. obiekty kulturowe. – Trzeba zmniejszyć ich restrykcyjność. Dla województwa, w którym 90 proc. gruntów znajduje się w rękach prywatnych, ma to zasadnicze znaczenie.
Pytam, czy wobec tego nie należałoby dokonać ich przeglądu i skomasować je w jednej ustawie. Jerzy Zawartka uważa, że byłoby to realne, ale wymaga czasu i warunku, że zrobią to eksperci i nie wmieszają się politycy.