Uchwała Rady Miasta Lublina zmieniająca nazwę odcinka ul. Droga Męczenników Majdanka na ul. Józefa Franczaka „Lalka", ostatniego żołnierza polskiego podziemia antykomunistycznego i niepodległościowego, została podjęta zgodnie z prawem i jest ważna. Tak orzekł 18 stycznia 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny.
Uchwałę w sprawie zmiany nazwy części ul. Droga Męczenników Majdanka zaskarżyli do WSA w Lublinie mieszkańcy, którzy, powołując się na Europejską Kartę Samorządu Lokalnego, twierdzili, że nazwę zmieniono z naruszeniem prawa, bo nie konsultowano tego z mieszkańcami.
Wojewódzki Sąd Administracyjnymi uchwałę zmieniającą nazwę części ulicy uchylił. Ale powodem nie był brak konsultacji, tylko to, że opinię w sprawie zmiany wystawił przewodniczący rady lubelskiej dzielnicy Felin, a nie ta rada.
Zgodnie bowiem ze statutem miasta Lublina oraz statutami jego dzielnic zmiana nazw miejskich ulic wymaga wystąpienia przez prezydenta miasta o wydanie opinii przez rady dzielnic.
W konsekwencji WSA w Lublinie uznał, że uchwała została podjęta z rażącym naruszeniem prawa materialnego (tj. miejskich statutów) i uchwałę uchylił.
Wyrok ten Rada Miasta Lublina zaskarżyła do NSA w Warszawie i sprawę wygrała.
– Przepisy ustawy o samorządzie gminnym wyraźnie wskazują, że nadawanie nazw ulicom i placom należy do wyłącznej właściwości rady gminy – uzasadniała Małgorzata Masternak-Kubiak, sędzia NSA.
Jak podkreślił NSA, ustawodawca nie wymaga przy tym, aby zmianę nazwy ulicy konsultować bezpośrednio z mieszkańcami. Wymogu takich bezpośrednich konsultacji nie można wyczytać także z Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego.
– W konsekwencji sprawę konsultowania czy opiniowania również dowolnie rada gminy może ustalić – wskazywała sędzia.
W lubelskich statutach opiniowanie zmiany nazw ulic powierzono radom dzielnic, wyznaczając im 21-dniowy termin na wydanie opinii.
– W badanej sprawie pozytywną opinię, w terminie, wyraziła rada dzielnicy Kośminek. Natomiast rada dzielnicy Felin nie – mówiła sędzia Masternak-Kubiak. – Dopiero po upływie 21-dniowego terminu i w dniu sesji rady wpłynął e-mail od przewodniczącego rady zawierający wyłącznie jego opinię – wskazywała sędzia.
W konsekwencji, w ocenie NSA, ani Rada Lublina, ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nie powinny tej opinii brać pod uwagę ani przy podejmowaniu uchwały, ani przy rozstrzyganiu skargi mieszkańców.
sygnatura akt: II OSK 1039/15
masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.cyrankiewicz@rp.pl