Pacjent skierowany na takie zabiegi wpisał się jednocześnie na aż pięć list osób czekających na rehabilitację ogólnoustrojową. Wystąpił też do Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, żeby go nie skreślać z list prowadzonych przez Centrum Rehabilitacji i Prewencji oraz przez Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej.

Skierowanie na rehabilitację może wystawić każdy lekarz ubezpieczenia zdrowotnego. Gorzej jest z wykonaniem świadczeń. A że w niektórych województwach kolejki do zabiegów przekroczyły średnio rok oczekiwania, wyjściem z sytuacji miały się okazać listy usankcjonowane w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych, a także w rozporządzeniach.

Czytaj więcej

Sypią się wnioski o świadczenie kompensacyjne za NOP-y

Na tej podstawie OW NFZ wyjaśnił, że w celu otrzymania jednego świadczenia opieki zdrowotnej ze skierowania świadczeniobiorca może wpisać się na jedną listę u jednego świadczeniodawcy – nawet gdy posiada skierowania z różnymi rozpoznaniami.

Zasada ta ma zastosowanie do każdego świadczenia rehabilitacji leczniczej. Kolejne skierowania nie mogą być podstawą do dokonania wpisu na listę oczekujących na rehabilitację u innego świadczeniodawcy. Wobec tego wnioskodawca powinien wybrać placówkę, w której chce skorzystać ze świadczenia rehabilitacyjnego, informując jednocześnie drugiego świadczeniodawcę o rezygnacji. Pacjentów, których nazwiska powtarzają się na listach oczekujących na zabieg, OW NFZ skreśla z kolejki w konkretnej placówce.

Pacjent zwrócił się więc do prezesa NFZ o rozstrzygnięcie, czy NFZ może, wbrew jego woli, skreślić go z listy osób oczekujących na zabiegi rehabilitacyjne w Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej. Prezes NFZ nie wypowiedział się jednak w tej kwestii, a jedynie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie ustalenia prawa do świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego. Wnioskodawca złożył więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a sąd ją uwzględnił i uchylił postanowienie prezesa NFZ. Stwierdził, że odmawiając wszczęcia postępowania, a więc faktycznie pozbawiając skarżącego świadczenia zdrowotnego, prezes NFZ naruszył prawo.

– Złożony przez skarżącego wniosek o nieskreślanie go z listy oczekujących na świadczenie zdrowotne powinien, zdaniem sądu, zostać rozpoznany poprzez wydanie decyzji rozstrzygającej, czy żądanie jest zasadne – uzasadniała wyrok WSA w Warszawie sędzia sprawozdawca Barbara Kołodziejczak-Osetek. – Sprawa nie została więc załatwiona właściwie. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygn. akt: VI SA/Wa 1956/21