W uzasadnieniu autorzy projektu - posłowie Prawa i Sprawiedliwości - podkreślają, że "przepisy wprowadzone ustawami uchwalonymi w przez Sejm VIII kadencji w pełni gwarantują praworządność i realizują konstytucyjną zasadę podziału i równowagi między poszczególnymi gałęziami władzy". Co więcej, "przepisy uchwalone na przestrzeni ostatnich miesięcy, w szczególności te, które wprowadziły zasadę losowego wyznaczania składów orzekających, a także ograniczyły władzę prezesów sądów w zakresie przenoszenia sędziów, w istotny sposób wzmocniły niezawisłość sędziów".
Natomiast autorzy projektu przedstawiają propozycje zmian mające na celu "udoskonalenie jakości polskiego sądownictwa".
Zgodnie z projektem bez opinii kolegium sądu oraz Krajowej Rady Sądownictwa minister sprawiedliwości nie będzie mógł podjąć decyzji o odwołaniu prezesa lub wiceprezesa konkretnego sądu.
Najpierw minister zasięgnie opinii kolegium sądu w sprawie odwołania prezesa lub wiceprezesa sądu. Jeśli opinia będzie negatywna, to zwróci się do KRS. Rada, jak chcą posłowie, będzie mogła większością dwóch trzecich głosów (chodzi o 17 głosów na 25 członków KRS) odmówić zgody na odwołanie prezesa sądu, co z kolei ma być wiążące dla ministra.
Jeśli KRS nie zajmie stanowiska w tej sprawie w ciągu 30 dni, to – jak zapisano w projekcie – jego brak nie będzie stał na przeszkodzie w odwołaniu prezesa sądu przez ministra. Występując o opinię, minister sprawiedliwości może na ten czas zawiesić prezesa albo wiceprezesa sądu w pełnieniu obowiązków.
Co więcej, to prezydent, a nie minister sprawiedliwości, ma w przyszłości mianować asesorów.
I kolejne zmiany. W myśl nowelizacji ustawy o SN jego sędziowie będą mogli orzekać nawet 6 lat dłużej – prezydent będzie mógł dwukrotnie, co 3 lata, zgodzić się na ich dalsze orzekanie po 65. roku życia. Jeśli prezydent się nie zgodzi, sędzia będzie mógł się odwołać do KRS, która większością dwóch trzecich głosów będzie mogła zweryfikować decyzję głowy państwa.
Trzecia ze zmian dotyczy wieku emerytalnego sędziów. PiS chce zrównać na poziomie 65 lat wiek przechodzenia w stan spoczynku kobiet i mężczyzn. Jeśli kobieta sędzia będzie chciała odejść na sędziowską emeryturę w wieku 60 lat, będzie miała do tego prawo, ale nie obowiązek, jak to jest dziś.
Zmiany mają wejść w dwa tygodnie po ogłoszeniu.