W środę do Sejmu wpłynął projekt zmian w ustawie o SN autorstwa PiS, który zakłada m.in. powrót do tego sądu sędziów odesłanych wcześniej w stan spoczynku. Co więcej, zgodnie z projektem kadencję pierwszego prezesa SN „uważać się będzie za nieprzerwaną".

Czytaj także:

Nowa ustawa o SN: PiS wycofuje się z reformy

Pietryga: PiS ucieka do przodu. Holender trzyma karty

Przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Leszek Mazur powiedział dziennikarzom w Sejmie, że Małgorzata Gersdorf będzie, zgodnie z projektem, pierwszą prezes SN oraz - z tego tytułu - członkiem KRS.

Mazur zapowiedział też, że do prof. Gersdorf „będą wysyłane zawiadomienia o posiedzeniach KRS". Tak jak zawsze.

Rzecz w tym jednak, że prof. Gersdorf, która do objęcia funkcji przez obecnych członków KRS przewodniczyła tej Radzie, po wymianie sędziowskiej części Rady przestała uczestniczyć w pracach KRS. Czy teraz będzie przychodzić na posiedzenia? Tego nie wiadomo.

Jeżeli pani prezes się pojawi, to na pewno będzie okazja, żeby rozmawiać i ewentualnie ocenić miniony okres – stwierdził.

W pracach Rady udziału nie bierze inny członek KRS z urzędu, prezes NSA prof. Marek Zirk-Sadowski. Na posiedzenia nie przychodzi też, choć zapewne z innych względów, minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro. W ostatnim czasie w Radzie pojawił się tylko raz, gdy wybierano nowych sędziów Sądu Najwyższego. Namawiał do kandydatury prof. Kamila Zaradkiewicza, byłego eksperta Trybunału Konstytucyjnego, a ostatnio szefa biura prawnego Komisji Weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, kierowanej przez Patryka Jakiego.

Poza tym w KRS zasiadają reprezentanci Sejmu i Senatu oraz prezydenta. Posłowie opozycji w posiedzeniach nie uczestniczą.

Projekt PiS dotyczy przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017 r., która weszła w życie 3 kwietnia 2018 r. Zgodnie z nią z mocy prawa przeszli w stan spoczynku i od 4 lipca przestali pełnić funkcję sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. ©?