Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego przyjęło, że jest zdolne do podejmowania uchwał przy udziale ośmiorga sędziów. Podstawą takiego stanowiska była interpretacja przepisów przedstawiona przez sędziego Sławomira Patyrę. Spór o liczbę osób niezbędnych do podejmowania decyzji w TK przypomina wydarzenia z grudnia 2016 r., kiedy kandydatury na stanowisko prezesa Trybunału wyłoniono w głosowaniu, w którym uczestniczyło zaledwie sześciu sędziów.

Wybór Julii Przyłębskiej. Głosowało sześciu sędziów

Po zakończeniu kadencji ówczesnego prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego, prezydent Andrzej Duda powierzył Julii Przyłębskiej pełnienie obowiązków prezesa. Dzień później zwołała ona Zgromadzenie Ogólne, które miało wyłonić kandydatów na to stanowisko.

Ośmioro sędziów odmówiło udziału w głosowaniu – informowała PAP. Powodem był między innymi sposób zwołania posiedzenia. Sędzia Stanisław Rymar przebywał na urlopie, ale deklarował, że mógłby wziąć udział w zgromadzeniu, gdyby przełożono je na następny dzień. Przyłębska nie zgodziła się na zmianę terminu.

Czytaj więcej

SN bez uchwały w sprawie TK. 55 sędziów poparło stanowisko Kolegium

Wiceprezes TK Stanisław Biernat w oświadczeniu przesłanym PAP zwracał uwagę, że w głosowaniu uczestniczyło ostatecznie sześciu sędziów. Jego zdaniem nie było to wystarczające do podjęcia ważnej uchwały.

– Do ważności uchwał Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK konieczny jest udział w głosowaniu co najmniej połowy z piętnastoosobowego składu TK określonego w konstytucji – argumentował Biernat.

Oznaczało to, że według jego interpretacji wymaganych było co najmniej ośmiu głosujących. Odmienne stanowisko przedstawił sędzia Mariusz Muszyński, który zapewniał PAP, że procedura została przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami.

W głosowaniu, jak opisywał później TVN24, Julia Przyłębska otrzymała pięć głosów, a Mariusz Muszyński jeden.

Czytaj więcej

Nowa decyzja Korwin-Piotrowskiej. Odwołała upoważnienia pracownicom TK

Przyłębska wysłała dokument bez głosowania nad uchwałą

Wątpliwości dotyczące procedury nie ograniczały się do liczby uczestników głosowania. TVN24 zwracał uwagę również na sposób przekazania kandydatur do Kancelarii Prezydenta.

Zgodnie z opisywaną procedurą Zgromadzenie Ogólne powinno przyjąć uchwałę przedstawiającą prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa TK. Według ustaleń stacji do takiego głosowania jednak nie doszło.

Zgromadzenie Ogólne TK uznało, że ośmioro sędziów wystarczy

Wtorkowe posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego zostało zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Jak relacjonowała „Rzeczpospolita”, Korwin-Piotrowska powołała się na art. 8 ustawy z 30 listopada 2016 r.. Zgodnie z tym przepisem Zgromadzenie Ogólne podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów Trybunału, chyba że ustawa stanowi inaczej.

Przy piętnastoosobowym składzie TK oznaczałoby to konieczność udziału co najmniej dziesięciu osób. Sędzia Sławomir Patyra przedstawił jednak odmienną interpretację. Jego zdaniem przy ustalaniu kworum należy uwzględnić nie pełną liczbę stanowisk sędziowskich, lecz ogólną liczbę osób uprawnionych do uczestniczenia w zgromadzeniu.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki do Donalda Tuska: Daję czas do 11 listopada na ograniczenie zapędów

Patyra wskazał, że w obecnej sytuacji podstawą obliczeń powinno być 12, a nie 15 sędziów. W jego wyliczeniu nie uwzględniono prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, którzy zostali zawieszeni, oraz Jarosława Wyrembaka, którego wybór na stanowisko sędziego Trybunału uznano w tej argumentacji za wadliwy.

– Ogólna liczba to jest liczba ustawowa minus ci członkowie, którzy z powodów formalno-prawnych nie mogą uczestniczyć w zgromadzeniu – tłumaczył sędzia.

Zgodnie z takim rozumowaniem Korwin-Piotrowska poddała kwestię kworum pod głosowanie. Ośmioro uczestniczących w obradach sędziów jednogłośnie uznało, że zgromadzenie może podejmować uchwały.