Przypomnijmy, iż w poniedziałek 11 maja upłynęła kadencja Krajowej Rady Sądownictwa, której sędziowska część została wybrana przez posłów. Sposób ukształtowania Rady przez Sejm jest powodem podważania legalności tego organu nie tylko przez prawników i polityków, ale także przez sądy polskie i europejskie. Trwa procedura wyboru nowych członków KRS na podstawie obecnych, kwestionowanych przepisów.

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, rządzącym nie udało się doprowadzić do zmiany tej procedury. Uchwaloną reformę przywracającą kompetencję wyboru sędziowskich członków Rady środowisku sędziowskiemu zawetował prezydent. W konsekwencji postanowiono wdrożyć tzw. plan B, zgodnie z którym 15 kandydatów na członków KRS wskazali w prawyborach sędziowie. Sejm, głosami koalicji rządzącej, przyjął uchwałę, w której zadeklarowano, że Izba uwzględni w swoich decyzjach ich wyniki.

Czytaj więcej

Piebiak pewny wyboru do KRS? To możliwe dzięki przepisom z czasów rządu PiS

PiS kwestionuje prawybory do KRS

Tymczasem we wtorek 12 maja Trybunał Konstytucyjny na niejawnym posiedzeniu wydał zabezpieczenie, na mocy którego posłowie nie mają prawa zajmować się wyłanianiem sędziowskich kandydatów do nowej Rady.

Zabezpieczenie wydano w sprawie zainicjowanej przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy kwestionują przeprowadzenie tzw. prawyborów do KRS i ich zatwierdzenie przez Sejm. Wniosek do TK skierowali 25 lutego. „Funkcja kreacyjna Sejmu (obsadzanie konstytucyjnych organów państwa, jak RPO czy KRS) ma charakter niezbywalny. Dlatego Sejm nie może być związany instrukcjami organizacji społecznych, zawodowych czy stowarzyszeń sędziowskich. Nie jest dopuszczalne przekazywanie realnego wpływu na skład KRS podmiotom nieposiadającym demokratycznej legitymacji. Stąd więc skarżymy art. 9a ust. 1 ustawy o KRS rozumiany w ten sposób, że pozbawia Sejm prawa wyboru sędziów przenosząc je na stowarzyszenia sędziowskie i ograniczając rolę Sejmu jedynie do zatwierdzenia bezprawnie dokonanego przez nie wyboru” – napisał wówczas na platformie X poseł PiS, Marcin Warchoł.

Postanowienie o zabezpieczeniu (sygn. akt K 7/26) Trybunał Konstytucyjny wydał w składzie: Stanisław Piotrowicz – przewodniczący, Justyn Piskorski – sprawozdawca, Bartłomiej Sochański, Bogdan Święczkowski, Rafał Wojciechowski. Orzeczenie zapadło większością głosów. 

Czytaj więcej

Tak koalicja chce zalegalizować prawybory do KRS. PiS idzie do Trybunału

Waldemar Żurek: zaraz dowiemy się z kolejnego niby-wyroku, że ziemia jest płaska

Do wtorkowego wyroku TK w sprawie ślubowania nowych sędziów oraz wydanego zabezpieczenia w sprawie wyborów do KRS odniósł się w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który zwrócił uwagę, że „nawet w samym Trybunale pojawiły się poważne wątpliwości, czy istnieje jakakolwiek podstawa prawna do wydawania takich „zabezpieczeń” w postępowaniu abstrakcyjnym”.

„W zdaniu odrębnym wprost wskazano, że Trybunał sam rozszerza swoje kompetencje, sięgając po przepisy kodeksu postępowania cywilnego w sposób, który nie wynika z Konstytucji ani ustawy o TK. Innymi słowy: organ, który powinien stać na straży legalizmu, sam zaczyna działać poza granicami przyznanych mu kompetencji” – zauważył szef MS. 

Na zakończenie swojego wpisu minister stwierdził, iż „właśnie po to naprawiamy Trybunał Konstytucyjny, żeby skończyć z takim ustrojowym cyrkiem (...) jeśli dalej pójdziemy tą drogą, to zaraz dowiemy się z kolejnego niby-wyroku, że ziemia jest płaska, a Bogdan Święczkowski został dożywotnim prezesem TK”.