W piątek 15 lipca Izba Dyscyplinarna oficjalnie przestała istnieć. Sędziowie orzekający dotychczas w ID mogli zostać przeniesieni do innej izby, zaproponowanej przez pierwszą prezes SN, lub przejść w stan spoczynku. Na podjęcie decyzji mieli tydzień od momentu formalnego otrzymania propozycji.
Dzisiaj poznaliśmy ostateczne decyzje. Z 11 sędziów 5 zostaje w Sądzie Najwyższym. Na przejście w stan spoczynku - płatny w 100 proc. aż do czasu osiągnięcia wieku stanu spoczynku, gdy obniży się on do 75 proc. uposażenia - zdecydowało się 6 pozostałych.
Z komunikatu na stronie SN wynika, że w sobotę w stan spoczynku zostali przeniesieni sędziowie Jarosław Duś, Jacek Wygoda i Konrad Wytrykowski. We wtorek Piotr Niedzielak i Paweł Zubert, a w środę sędzia Adam Tomczyński.
Pozostali sędziowie dalej będą orzekać w SN.
Czytaj więcej
Sześciu sędziów Sądu Najwyższego orzekających wcześniej w Izbie Dyscyplinarnej przeszło w stan spoczynku.
Instytut Strategie 2050 w swojej analizie przypomina, że przejście w przedwczesny stan spoczynku wiąże się z zatrzymaniem prawa do otrzymywania 100-procentowego wynagrodzenia do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego (65 lat) i 75-procentowego wynagrodzenia po osiągnięciu tego wieku.
Autor opracowania podkreśla, że najmłodsi sędziowie, którzy postanowili odejść z SN - Jarosław Duś, Paweł Zubert i Konrad Wytrykowski - mają raptem 46 lat, czyli przeszli na emeryturę z ponad osiemnastoletnim wyprzedzeniem, zaś najstarszy Jacek Wygoda - 57 lat.
Z wyliczeń Instytutu wynika, że łączny koszt dla finansów publicznych będzie oscylował wokół 23 milionów złotych (ponad 1,6 mln. zł rocznie przez najbliższe lata, gdy 100% wynagrodzenia pobierać będą wszyscy byli członkowie Izby). Jak zaznaczono, jest to wyliczenie „ostrożne”, gdyż nie uwzględnia wzrostu przeciętnego wynagrodzenia, o które automatycznie będą waloryzowane wypłaty stanów spoczynku w następnych latach. Tymczasem, gdyby uśrednione przeciętne wynagrodzenie w najbliższej dekadzie, na którą rozłożą się wypłaty przedwczesnych emerytur wzrosło o 10% (co wydaje się realne), wówczas łączny koszt utrzymania byłych członków Izby Dyscyplinarnej wzrośnie o ponad 2,5 mln zł.
Autorzy opracowania przypominają, że były członek Izby Dyscyplinarnej prof. Jan Majchrowski, który odszedł z niej dobrowolnie w zeszłym roku, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" określił przechodzenie na emeryturę po trzech latach pracy jako „stan darmozjadny.” - Przestrzegałbym kolegów z dawnej Izby Dyscyplinarnej przed korzystaniem ze szczególnego stanu spoczynku jaki daje im ustawa. Powód? Poszli orzekać do SN by spełniać swoje sędziowskie obowiązki, i tego powinni się trzymać. To jest etycznie właściwe - mówił.
Czytaj więcej
Nie wyobrażam sobie, żeby po trzech latach orzekania przejść w stan spoczynku. Stan darmozjadny nie jest dla sędziów – mówi prof. Jan Majchrowski,...