Rz: Kiedy ruszyliście na Facebooku?
To był czwartek, 20 lipca. Czas najgorętszych wydarzeń w odpowiedzi na reformę wymiaru sprawiedliwości forsowaną przez rząd. Demonstracje poparcia dla SN już nie tylko w dużych miastach, ale i małych miasteczkach.
Kto wpadł na jej pomysł?
Kilka osób. Inicjatorami byli adwokaci: Sylwia Gregorczyk -Abram i Michał Wawrykiewicz.
Działacie ponad tydzień. Jest odzew?
Tak, spory. Prawie 20 tys. osób obserwujących nasz profil na Facebooku i duża reakcja poprzez tę platformę. Wiele wiadomości, powiadomień, polubień. I słów poparcia dla tej inicjatywy.
Co chcecie osiągnąć?
Chcemy uświadomić społeczeństwu, jak ważne są niezależne i wolne sądy. Zachęcamy ludzi świata nauki, pisarzy, aktorów, ludzi rozpoznawalnych, nieprawników, by zabierali głos w dyskusji. Mówimy o konkretach, o tym, jakie zagrożenie niesie z sobą oddanie tak ogromnej władzy w ręce wąskiego grona polityków z jednej partii rządzącej. O tym, jak bardzo daleko za sprawą takich zmian oddalamy się od demokracji.
Jest jeszcze jakiś inny cel?
Tak. Chcemy być głosem społeczeństwa w debacie nad reformą sądownictwa. Istotne jest uświadomienie, że ta pseudoreforma jest rozjechaniem walcem trójpodziału władzy.
—rozmawiała Agata Łukaszewicz