Kontrowersje budzi niedawna nowela kodeksu postępowania cywilnego.

– Ławników wyrugowano z praktycznie wszystkich spraw poza karnymi. Ta zmiana już legislacyjnie budzi wątpliwości. Nie wprowadza się przepisów o znaczeniu fundamentalnym bez szerokich konsultacji i gdzieś między pandemicznymi restrykcjami – mówi adwokat Paweł Matyja, który na wniosek Stowarzyszenia Ławników Polskich ma sporządzić skargę konstytucyjną.

W jego ocenie uzasadnienie do zmian także nie wytrzymuje krytyki.

– Nowelizację uzasadniono covidem. Trudno po roku pandemii motywować usunięcie ławników z sądów koniecznością wdrożenia zasad sanitarnych, szczególnie gdy cały wymiar sprawiedliwości został już zaszczepiony – wskazuje mec. Matyja.

Czytaj też:

Ławnicy sądowi: władza chce się nas pozbyć

Ławnicy - niechciani społeczni sędziowie

– Z tej perspektywy trudno zrozumieć, dlaczego ławników nie odsunięto od spraw karnych. Na rozprawach karnych nie można się zarazić? Logiki w tym nie ma żadnej – dodaje.

W jego ocenie nowelizacja jest jawnie niekonstytucyjna.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– Ustawa zasadnicza mówi wprost, że obywatele mają prawo sprawować udział w wymierzaniu sprawiedliwości, a szczegóły określa ustawa. Również TK wielokrotnie wypowiadał się o ławnikach. Jego zdanie jest jednolite. Ustawa nie może czynić symbolicznym udziału ławników w wymierzaniu sprawiedliwości. Do tego natomiast doprowadziła nowela obowiązująca od 2 lipca – zaznacza mec. Matyja.

– Całe środowisko ławnicze jest zbulwersowane. Natomiast to, że ławnicy w sprawach karnych mogą orzekać, to dzielenie ławników na lepszych i gorszych – wskazuje Barbara Komander, przewodnicząca SŁP.

Pełnomocnik ławników zdaje sobie jednak sprawę, że TK może nie podjąć rękawicy i uchylić się od zajęcia sprawą. Czemu?

– Skargę do TK może złożyć każdy, którego konstytucyjne prawo naruszono. Ta przesłanka w naszej sprawie jest spełniona. Dalsza część przepisu mówi jednak, że skargę można złożyć, gdy sąd czy inny organ orzekł w danej sprawie ostatecznie. I tutaj pojawia się problem. Przepis covidowy nie będzie przecież podstawą do wydania orzeczenia o niedopuszczeniu ławników do orzekania. Trudno sobie wyobrazić ławnika, który pozywa sąd, żeby pozwolił mu sądzić. Byłoby to absurdalne – wskazuje mecenas Matyja.

– Ważne jest jednak to, że TK może orzekać w sytuacji, gdy w danej sprawie droga sądowa jest niedopuszczalna. Mam nadzieję, że właśnie na tej podstawie nasza skarga trafi do rozpoznania – dodaje.