fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Ławnicy sądowi: władza chce się nas pozbyć

SSP Iustitia
Ławnicy sądowi protestują przeciwko ustawie, która znacznie ogranicza ich udział w orzekaniu. Chodzi o wprowadzenie jednoosobowych składów orzekających w sprawach cywilnych w I i II instancji oraz niektórych postępowaniach apelacyjnych w sprawach karnych.

Ławnik to niezawodowy członek składu orzekającego, stanowiący tzw. czynnik społeczny w wymiarze sprawiedliwości. Zgodnie z art. 4 § 1  ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych „W sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości obywatele biorą udział przez uczestnictwo ławników w rozpoznawaniu spraw przed sądami w pierwszej instancji, chyba że ustawy stanowią inaczej". Przy rozstrzyganiu spraw ławnicy mają równe prawa z sędziami i asesorami sądowymi.

RMF24 publikuje stanowisko Rady Ławniczej Sądu Okręgowego w Krakowie, w którym ławnicy wyrażają niepokój o przyszłość swego samorządu. Powodem jest podpisanie w czerwcu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustaw, które z powodu pandemii wprowadzają jednoosobowe składy orzekające w sprawach cywilnych w pierwszej i drugiej instancji oraz w postępowaniach apelacyjnych w sprawach karnych z zagrożeniem karą do 5 lat więzienia. Te ograniczenia mają obowiązywać jeszcze rok po odwołaniu stanu pandemii.

Czytaj też:

Jeden sędzia i rozprawy on-line stają się zasadą - Andrzej Duda podpisał nowelizację KPC

Duże zmiany w sprawach karnych. Prezydent Duda podpisał ustawę

Rada Ławnicza z Krakowa zauważa, że  choć zmiany dotykają głównie ławników, to nie były konsultowane z samorządem ławniczym. Przypominają, że ławnicy w sądach powszechnych zasiadali od XIII wieku, pomimo wojen i pandemii, i "nigdy nie wykluczono ich z pracy dla dobra ogólnie pojętej sprawiedliwości społecznej".

Zdaniem ławników, nowe zasady prowadzą do przewlekłości postępowań. Celem jest zaś wykluczenie sędziów społecznych z orzekania, co  obniży jego poziom.

"Wprowadzenie zmian w składach orzekających w toczących się już sprawach jest i wiąże się to z rozpoczęciem postępowania sądowego od początku, co będzie miało realny wymiar w toczących się postępowaniach na ich przedłużający się charakter i przewlekłość procesu sądowego. Dodatkowo pragniemy nadmienić, że wprowadzenie takich zmian dzisiaj jest czynnością spóźnioną i zbędną, a jednocześnie szkodliwą dla toczących się postępowań sądowych obecnie i przyszłych" - pisze Rada Ławnicza z Krakowa.

Przewodniczący Rady Ławniczej przy Sądzie Okręgowym w Krakowie Ireneusz Hyra powiedział dziennikarzowi RMF24, że nowa regulacja ma na celu  pozbycie się ławników z orzekania, bo są dla władzy niewygodni.

- Opcja rządząca - niezależnie, z której strony - nie ma wpływu na ławników. To jest element niezależny, który w sądzie jest, jakby to powiedzieć, nie do ogarnięcia, mówiąc językiem młodzieżowym - stwierdził Hyra.

Jego zdaniem, niektórzy sędziowie są jakby zamknięci w swojej bańce i nie widzą, co się dzieje na zewnątrz. A ławnik jest tym czynnikiem społecznym, który żyje w tym społeczeństwie i on potrafi realnie ocenić to, co się w nim dzieje.

Krakowska rozgłośnia cytuje przedstawiciela resort sprawiedliwości.

- Jedyne powody tych zmian, to bezpieczeństwo sędziów i ciągłość działania sądów. Ławnicy są często osobami w podeszłym wieku i sami zgłaszali problemy, które ich dotyczą. Nie mogli orzekać ze względu na kwarantannę, bądź to na chorobę - stwierdził wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

Na pytanie, dlaczego przepisy wchodzą, gdy epidemia wygasa i dlaczego mają jeszcze obowiązywać rok po odwołaniu stanu pandemii, Marcin Warchoł odpowiedział:

- Ten rok jest po to, żeby wyjść z zaległości, które się nagromadziły przez okres pandemii. Orzekanie w składzie jednoosobowym jest zdecydowanie sprawniejsze - wyjaśnił.

Przekonywał, że nie ma mowy, by wprowadzone przepisy łamały konstytucję, która przewiduje udział sędziów społecznych w orzekaniu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA