Wszystkie powstały w okresie, gdy artysta realizował swoje największe i dziś najbardziej znaczące dzieła, czerpiąc inspiracje z dzieł antycznych, twórczości Michała Anioła i impresjonizmu.

Wystawa prezentuje rzeźbę „Ewa” w białym marmurze oraz dwa odlewy z brązu: „Jean d’Aire” i „Mały tors męski”.

Tytuł ekspozycji „Istota impresjonizmu” podkreśla, że w twórczości artysty ważny był ruch, ulotna chwila, emocje, światło i materiał. Można mówić, że przenosił zasady malarskiego impresjonizmu do rzeźby, nawet jeśli nie zamykał się wyłącznie w jego ramach. Celowo pozostawiał niedopracowane części np. kamiennego bloku, aby nadać swoim rzeźbom napięcie, a odbiorcy pozostawić pole do wyobraźni. A zanim dzieło osiągnęło finalny kształt, wykonywał wiele szkiców rzeźbiarskich zwykle najpierw w gipsie, a następnie tworząc figury w różnych materiałach i rozmiarach. Rodin podkreślał, że „to co wydaje się szkicem, to właśnie jest najbardziej wyszukane dzieło, a to dlatego, że wydaje się zawierać gotowość dalszego rozwoju: tak jak życie, które nigdy nie zaczyna się ani nie kończy, lecz pozostaje w stałym rozwoju.”

Twórczość Auguste’a Rodina (1840-1917) zwiastowała upadek akademickiej definicji sztuki i otworzyła rzeźbę europejską na nowe kierunki rozwoju.

Marmurowa „Ewa” (około 1881 roku) została zaprojektowana do nieukończonych monumentalnych „Wrót piekieł” do planowanego Muzeum Sztuki Dekoracyjnej. .Symboliczną wizję wielopostaciowej kompozycji zainspirowała „Boską komedia” Dantego. A poza Ewy przywodzi na myśl scenę „Wypędzenia z raju” Michała Anioła ze sklepienia w Kaplicy Sykstyńskiej. Jednocześnie rzeźba ma cechy nowatorskiego stylu Rodina.

Odlew z brązu „Jean d’Airez (1884/86” jest kopią elementu z monumentalnego pomnika „Mieszczanie z Calais” (1884-1889), upamiętniającego tragiczne wydarzenie z historii Calais, gdy podczas oblężenia w czasie wojny stuletniej sześciu mieszczan zostało zakładnikami, by ocalić miasto. Pomnik wzbudził kontrowersje wśród mieszkańców i rady miasta. Spodziewano się klasycznego monumentu, przedstawiającego bohaterów w glorii i chwale. Tymczasem Rodin skupił się na emocjach (przerażeniu i rezygnacji) postaci, aby w ten sposób zaznaczyć ich heroizm.

„Mały tors męski” także pochodzi z lat 80. XIX wieku i przypomina, że Rodin w tracie pracy tworzył liczne przedstawienia fragmentów ludzkiego ciała. One również wyróżniały się indywidualnym stylem artysty. Sekretarz Rodina, poeta Rainer Maria Rilke, gdy pierwszy raz wszedł do pracowni francuskiego mistrza, był zaskoczony mnogością rzeźbionych fragmentów ludzkiego ciała różnej wielkości. Na pierwszy rzut oka, prawie nic nie było skończoną całością. Jednak im bliżej się temu wszystkiemu przypatrywał, tym bardziej zaczynał czuć, że paradoksalnie rzeźby te wydawałyby się mniej kompletne, gdyby były całe.

Rzeźby Rodina prezentowane w Łazienkach pochodzą z Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie. Można je oglądać od 15 lipca do 15 listopada.

Prof. Zbigniew Wawer, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie, podczas czwartkowego otwarcia wystawy w Pałacu na Wyspie, przypominał, że o znaczeniu twórczości Rodina najlepiej świadczy, że piętno jego twórczości widać w rzeźbach wielu innych artystów w pierwszej połowie XX wieku. Zapowiedział też w przyszłym roku kontynuację rzeźbiarskich prezentacji w Łazienkach Królewskich.