Pracodawcy żyją teraz głównie reformą Państwowej Inspekcji Pracy, projektem o równości płac, a za chwilę dojdzie jeszcze kwestia wdrożenia dyrektywy platformowej. Tymczasem od 2 sierpnia br. czeka ich przecież stosowanie rozwiązań AI Act w obszarze związanym z zatrudnieniem. O co dokładnie chodzi?
To prawda. Rozwiązania dotyczące sztucznej inteligencji w obszarze prawa pracy to regulacje, które obejmą firmy niezależnie od działań krajowego ustawodawcy. Być może dlatego tak niewiele się o nich mówi. Dotyczą one głównie kwestii związanych z rekrutacją. Przykładowo trzeba będzie zagwarantować, żeby ostateczna decyzja odnośnie do zatrudnienia należała do człowieka, a nie systemu – co ma zapobiegać dyskryminacji. Kandydat będzie musiał zostać też poinformowany, że podlega ocenie przez AI. My już stosujemy unijne regulacje w tym obszarze w taki sposób, że informujemy kandydatów, pracowników czy inne osoby, jeśli w danym procesie analitycznym wykorzystywana jest sztuczna inteligencja. Moim zdaniem to kluczowe: człowiek powinien wiedzieć, że akurat używane jest takie rozwiązanie.