Spotkania z klientami należą do kanonu obowiązków adwokackich i jak życie uczy, mogą dostarczyć wielu wrażeń. Przeważnie odbywają się z polecenia innych klientów lub też koleżanek i kolegów po fachu. Dodam, że w swoim życiu miałem jedynie dwóch klientów z przysłowiowej ulicy: jeden przyszedł na niezapowiedziane spotkanie kompletnie pijany, drugi zaś był zdecydowanie pod wpływem innych zabronionych substancji psychoaktywnych. W obu przypadkach porada zakończyła się taktownym, acz stanowczym i szybkim podziękowaniem za skorzystanie z konsultacji. Klienci z polecenia przeważnie są znacznie bardziej eleganccy i mniej problemowi. Potwierdza to zresztą znany z „Misia” cytat: „Klient w krawacie jest mniej awanturujący się”. Ot, taka życiowa prawda.