Stwierdzenie, że dziecko co do zasady potrzebuje obojga rodziców, wydaje się nie budzić większych wątpliwości interpretacyjnych, niezależnie od tego, że każdy z nas z pewnością zna wiele prawidłowo funkcjonujących rodzin bez kompletu rodziców.
W pewnym uproszczeniu można zatem przyjąć, że jeśli rodzice prawidłowo wywiązują się ze swoich obowiązków, posiadają niezbędne kompetencje opiekuńczo-wychowawcze i zgodnie z etapem rozwoju swej pociechy należycie identyfikują, a następnie zaspokajają jej potrzeby, to dobrze byłoby, aby kontakt dziecka z obojgiem rodziców odbywał się w sposób niczym niezmącony.