Reklama

Jacek Mąka: Przed nominowaniem sprawdź

Każdy kandydat do objęcia stanowiska sędziego mógłby być sprawdzany w zbiorach policyjnych KSIP i zasobach danych służb specjalnych. Procedurę tzw. wirówki od lat stosuje się do najważniejszych osób w państwie.

Publikacja: 10.07.2024 04:30

Jacek Mąka: Przed nominowaniem sprawdź

Foto: Adobe Stock

Ucieczka na Białoruś podejrzanego o szpiegostwo byłego sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wywołała medialną burzę. W przestrzeni publicznej pojawiło się szereg enuncjacji dotyczących związków T0masza Szmydta z białoruskimi, rosyjskimi służbami specjalnymi, skali zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. Szczególną uwagę przywiązuje się do okresu jego pracy w Wydziale II WSA, kiedy w ramach kognicji uzyskiwał dostęp do informacji niejawnych. Dlatego sprawa Szmydta implikuje dyskurs o wpływie na bezpieczeństwo państwa, gdy dostęp do danych niejawnych posiadają określone grupy zawodowe z mocy prawa, bez wymaganych procedur sprawdzających.

Historyczny kontekst

Kwestia dostępu sędziów do informacji niejawnych posiada historyczną cezurę łączącą okres PRL z III RP na gruncie ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej, uchwalanej w okresie reżimu stanu wojennego. Wymóg posiadania stosownych „upoważnień” i „dawania rękojmi zachowania tajemnicy” ujęty w art. 7 ustawy dotyczył także sędziów.

Czytaj więcej

Po Szmydcie powinien przyjść czas na lepsze sprawdzanie sędziów

Perspektywa wstąpienia Polski do Paktu Północnoatlantyckiego implikowała uchwalenie nowej regulacji dostosowanej do standardów obowiązujących w krajach członkowskich NATO, co przyniosło ustawę z 22 stycznia 1999 r. o ochronie informacji niejawnych, która w dużej mierze kompilowała rozwiązania funkcjonujące wówczas zwłaszcza w Niemczech i Francji.

Przepis art. 1 ust. 2 pkt e autoryzujący obowiązywanie ustawy względem „sądów i trybunałów” został przerwany uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 28 września 2000 r. SN stwierdził, iż przepisy o postępowaniach sprawdzających „nie mają zastosowania do sędziów, w tym prezesów i wiceprezesów sądów”. Wśród argumentów wskazano sprzeczność procedur sprawdzających z zasadą państwa prawnego, suwerenności, niezawisłości sędziów. W konsekwencji, w nowelizacji ustawy z 22 września 2005 r. o ochronie informacji niejawnych z procedur sprawdzających wyłączono sędziów, asesorów sądowych, prokuratorów, asesorów prokuratury. W kolejnej uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 24 lutego 2010 r. SN stwierdził, że przepisy o postępowaniach sprawdzających „nie mają zastosowania do ławników sądów powszechnych i wojskowych”.

Reklama
Reklama

Stan aktualny

W konsekwencji prawo dostępu do informacji niejawnych z mocy prawa posiadają sędziowie sądów powszechnych, wojskowych, sędziowie Trybunału Stanu, Trybunału Konstytucyjnego, asesorzy sądowi, ławnicy sądów powszechnych i wojskowych, w sumie ok. 20 tys. osób. Co istotne, ten swoisty ekskluzywizm proceduralny nie obejmuje personelu sądów, który, uczestnicząc w czynnościach sądowych o charakterze niejawnym, musi posiadać stosowne poświadczenia bezpieczeństwa. Dotyczy to w szczególności pracowników tajnych kancelarii, protokolantów, ale też biegłych, tłumaczy.

Czy zdrada Szmydta, jego współpraca z wywiadem białoruskim/rosyjskim posiada bezpośrednią koincydencję z wyłączeniem sędziów z procedur bezpieczeństwa? Czy chroniąc sędziów przed ryzykiem zakusów naszego kontrwywiadu, nadużywania ich suwerenności i niezawisłości w trakcie postępowań sprawdzających, nie ułatwiono obcym wywiadom aktywności w środowisku sędziów? Czy sędziowie powinni podlegać sprawdzeniom, jeśli tak, to jakim, i w jakim trybie realizowanym? Części odpowiedzi na te dylematy będą musiały udzielić prokuratura i kontrwywiad.

Pytania dotyczące zasadności korekty aktualnego modelu sprawdzeń sędziów będą zapewne wymagały stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości.

Model sprawdzeń

W aktualnym gorącym dyskursie o tym, czy sędziowie podlegają jakimkolwiek formom weryfikacji, vettingu, często zapomina się, że ograniczoną co prawda rolę w tym zakresie, ściśle rzecz biorąc, względem kandydatów na sędziów odgrywa procedura sprawdzeń przewidywana przez przepisy ustawy z 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych. W tej regulacji sprawdzani są kandydaci na sędziego przez właściwego prezesa sądu przed dalszą procedurą przekazania wniosku już w ramach prerogatyw Krajowej Rady Sądownictwa i Prezydenta RP.

Zgodnie z art. 58 § 3 ustawy kandydaci do objęcia pierwszego stanowiska sędziowskiego podlegają procedurze sprawdzania w zbiorach Krajowego Systemu Informacji Policji. Prezes właściwy ze względu na miejsce pracy kandydata zasięga od właściwego komendanta wojewódzkiego policji albo komendanta stołecznego policji informacji o kandydacie na stanowisko sędziego. Informacje sporządza się na podstawie kwerendy danych zawartych w KSIP, właściwy komendant policji przedstawia pisemną informację o kandydacie prezesowi sądu w terminie czternastu dni od dnia wpłynięcia wniosku.

Zarządzenie Nr 70 komendanta głównego policji z 2 grudnia 2019 r. w sprawie Krajowego Systemu Informacyjnego Policji w przepisie § 66 ust. 5 pkt 5 jako jeden z powodów sprawdzenia osoby w KSIP wskazuje między innymi objęcie stanowiska sędziowskiego. W przepisie § 70 z kolei zawarto rozwinięcie ww. zapisu poprzez wskazanie, że sprawdzeń w KSIP dokonuje się „w związku ze sporządzaniem informacji o kandydatach do objęcia stanowiska sędziowskiego na podstawie przepisów o ustroju sądów powszechnych”.

Reklama
Reklama

Nie jest precyzyjnie określony zakres sprawdzenia kandydata na stanowisko sędziego. Należy założyć, iż sprawdzenie obejmuje wszystkie dane, jakie o konkretnej osobie zawiera system teleinformatyczny KSIP, w szczególności dotyczące przestępstw kryminalnych, postępowań o charakterze mandatowym, na przykład za przekroczenie prędkości, z wyłączeniem jednak informacji o broni posiadanej przez osobę sprawdzaną, co wprost wynika z brzmienia ww. przepisu § 70 Zarządzenia.

Komparatystyka regulacyjna

Regulacje prawne obowiązujące w większości krajów nie obejmują sędziów wymogiem sprawdzania przed uzyskaniem dostępu do informacji niejawnych. Taka jest też praktyka krajów europejskich, przykładowo Niemiec, Francji, ale też Stanów Zjednoczonych. W myśl regulacji Classified Information Procedures Act of 1980, Sec. 9a (Pub. L. 96–456, Oct. 15, 1980, 94 Stat. 2025) prezes Sądu Najwyższego w porozumieniu z prokuratorem generalnym, dyrektorem Centralnej Agencji Wywiadowczej i sekretarzem Obrony ustala zasady i procedury ochrony informacji niejawnych znajdujących się w strukturach sądów USA od najniższego szczebla po Sąd Najwyższy. Zgodnie z tymi zasadami zarówno sędziowie, jak i członkowie ław przysięgłych nie są poddawani procedurom sprawdzającym.

W niektórych systemach prawnych w Europie istnieją jednakże regulacje obligujące sędziów do poddania się tym procedurom, warunkując tym ich dalszy dostęp do informacji klauzulowanych. Taka sytuacja ma miejsce na przykład w Szwecji na gruncie ustawy o ochronie bezpieczeństwa z 24 maja 2018 r. (Sakerhetsskyddslagen, 2018:585). Zgodnie z brzmieniem art. 3 § 1 ustawy każdy, kto poprzez zatrudnienie lub w inny sposób ma uczestniczyć w czynnościach mających znaczenie dla bezpieczeństwa państwa, powinien przejść stosowne sprawdzenia. Z procedur tych zwolnieni są na mocy wyżej wymienionego przepisu osoby pełniące funkcje ministra, posła do Parlamentu Europejskiego, parlamentu krajowego (Riksdagu), rad gminnych i regionalnych, osoby pełniące funkcje obrońcy z urzędu, pełnomocnika procesowego.

Zasadnicze znaczenie dla sędziów ma przepis § 4a, który literalnie wskazuje na konieczność przeprowadzenia postępowania sprawdzającego względem osób pełniących funkcje prezesów sądów, a także sędziów w przypadku kognicji o charakterze niejawnym.

W Norwegii z kolei ustawa o bezpieczeństwie narodowym z 1 czerwca 2018 r. (Lov om nasjonal sikkerhet) w art. 1 § 4 wskazuje wprost, iż przepisów ustawy dotyczących wymogu posiadania stosownego poświadczenia bezpieczeństwa nie stosuje się do przedstawicieli parlamentu, organów parlamentu oraz sędziów Sądu Najwyższego. W art. 8 ustawy określającym wymagania dotyczące poświadczeń bezpieczeństwa, autoryzacji dostępu wskazuje się wprost, że osoby, które mają być upoważnione do dostępu do informacji o charakterze niejawnym, muszą posiadać ważne poświadczenie bezpieczeństwa.

Dodatkowo ustawa o bezpieczeństwie narodowym odwołuje się w zakresie sprawdzeń sędziów do stosownych przepisów zawartych w ustawie o sądach.

Reklama
Reklama

W ustawie o sądach z 13 sierpnia 1915 r. (Lov om domstolene), znowelizowanej 20 grudnia 2023 r. w art. 12 znajduje się wymóg, iż w sprawach, w których przekazywane są informacje, które zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie powinny podlegać ochronie, uczestniczą wyłącznie sędziowie posiadający niezbędne uprawnienia i autoryzowani do odpowiedniej klauzuli niejawności.

Pro future

Casus byłego sędziego Tomasza Szmydta implikuje pytania o zasadność reakcji, działań naprawczych ze strony państwa, ustawodawcy. Ministerstwo Sprawiedliwości bezpośrednio po incydencie stwierdziło, iż odniesie się do zaistniałej sytuacji po przeanalizowaniu stanu prawnego. Jednym z kluczowych będzie dylemat, czy zasadna jest restytucja rozwiązań obowiązujących w naszym kraju w 1999 r, czy też zaprezentowanych regulacji skandynawskich. Uważam, iż powrót do sytuacji prawnej sprzed dwudziestu pięciu lat, jakkolwiek kuszący w dobie obecnych zagrożeń zewnętrznych, wojny na Ukrainie, aktywności rosyjskich służb, nie przyniesie korzyści ani naszemu państwa, ani środowisku sędziowskiemu.

Remedium tego rodzaju byłoby rozwiązaniem o charakterze socjotechnicznej reakcji na problemy, które mają swoje głębsze uwarunkowania.

W aktualnym dyskursie rola procedur sprawdzających w rozumieniu ustawy o ochronie informacji niejawnych, utożsamiana obecnie w kategoriach tarczy przed zagrożeniami wywiadowczymi ze strony Rosji, Białorus,i jest zdecydowanie nadmiarowa. Wyrażając pogląd osobisty, uważam, że były sędzia miałby dużą szansę na pozytywne przejście procedury vettingowej nie tylko w Polsce, ale również w krajach NATO-wskich, gdyby był profesjonalnie do tego przygotowany. Herman Simm, wysoki urzędnik ministerstwa obrony narodowej Estonii, wieloletni rosyjski szpieg, aresztowany w 2008 r., przechodził pozytywnie procedury sprawdzające dające mu prawo dostępu do najwyższych klauzul informacji niejawnych na poziomie krajowym i NATO. Nie deprecjonując roli i znaczenia procedur sprawdzających, nie należy ich przeceniać i traktować jako rozwiązania idealnego i skutecznego.

Konkludując, za wartą rozważenia na zasadzie swoistego minimum ad minimorum, uważam propozycję poszerzającą obecny model sprawdzeń kandydatów na stanowisko sędziego, jak i dalszego rozwoju zawodowego, realizowaną w ramach kompetencji samorządu sędziowskiego. Na gruncie znowelizowanej ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, każdy kandydat do objęcia stanowiska sędziego mógłby być sprawdzany nie tylko w zbiorach policyjnych KSIP, ale też w zasobach danych gromadzonych przez służby specjalne. Tego rodzaju procedury w ramach tzw. wirówki dotyczą od wielu lat najważniejszych osób w państwie, pełniąc realną funkcję weryfikującą, chroniącą państwo przed zagrożeniami czy to w sferze kryminalnej, czy związanej z obcymi służbami.

Reklama
Reklama

Rozwój kariery, awans zawodowy, orzekanie w sądzie wyższego rzędu wiązałyby się również z obowiązkiem poddania się procedurze sprawdzeń funkcjonującej w ramach prerogatyw Krajowej Rady Sądownictwa. Wydaje się, iż po części naprzeciw tego rodzaju postulatom wychodzą propozycje Stowarzyszenia Iustitia, które w projekcie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, zwłaszcza w art. 48, art. 50, art. 51, art. 52, art. 55, art. 59, art. 60, art. 61 dostrzega niezbędność wnikliwej oceny kandydatów na stanowisko sędziego.

Autor jest pułkownikiem służb specjalnych w st. spocz., dwukrotnie był wiceszefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, obecnie jest dyrektorem biura Compliance w Urzędzie m.st. Warszawy

Rzecz o prawie
Paulina Szewioła: Cmentarzysko projektów
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Rzecz o prawie
Katarzyna Holik: Prawne dylematy w aktach Jeffreya Epsteina
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: O ekskluzywnym obrońcy
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Milczenie adwokatury
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama