Spór o drastyczne środki tymczasowe TSUE zastosowane w sprawie Turowa i byłej już Izby Dyscyplinarnej SN powinien być tak długo przypominany w Polce i Unii, aż ten błąd TSUE zostanie naprawiony, a unijna procedura ucywilizowana.
Wielu uczestników rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym nie zostawiło suchej nitki na wydanym jednoosobowo przez wiceprezes TSUE nakazie wstrzymania pracy tej wielkiej kopalni, a w konsekwencji także elektrowni. Nakazie, który po pierwsze był niewykonalny, po drugie w praktyce nie był tymczasowy, ale ostateczny, po trzecie gospodarczo i społecznie arcykosztowny.