Do uderzenia użyto pocisków przeciwokrętowych Neptun, rakietodronów Palanycia oraz bezzałogowych jednostek nawodnych, czyli dronów morskich. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa (SBU) poinformowała dodatkowo o trafieniu radaru 30N6E, wchodzącego w skład zestawu przeciwlotniczego S-300, oraz infrastruktury kilku nabrzeży.
Niezależnie od celów wojskowych atak objął też terminal zbożowy oraz terminal naftowy Szeschari. Według gubernatora Kraju Krasnodarskiego Wieniamina Kondratjewa zginęły co najmniej dwie osoby, na które spadły szczątki drona.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że co najmniej cztery okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej zostały trafione podczas skoordynow...
Rosyjskie fregaty rakietowe Admirał Makarow i Admirał Essen trafione podczas ukraińskiego ataku
Najcenniejszymi trafionymi jednostkami są fregaty rakietowe projektu 11356R, określanego także jako typ Admirał Grigorowicz. Weszły do służby odpowiednio w 2016 i 2017 roku, a wywodzą się z radzieckich fregat projektu 1135, choć są od nich znacznie nowocześniejsze. Jak na rosyjskie standardy to zatem jednostki stosunkowo nowe.
To okręty wielozadaniowe, przeznaczone do zwalczania jednostek nawodnych i podwodnych, atakowania celów lądowych oraz osłony zespołów floty. Mają około 125 m długości, wyporność pełną przekraczającą 4000 ton i prędkość około 30 węzłów.
Najważniejszym elementem ich uzbrojenia jest osiem komór pionowej wyrzutni UKSK, czyli uniwersalnego okrętowego kompleksu startowego (to rosyjski odpowiednik zachodnich wyrzutni Mk 41). W zależności od konfiguracji i dostępnej amunicji mogą być z niej wystrzeliwane pociski manewrujące Kalibr oraz przeciwokrętowe Oniks. Rosyjska marynarka deklaruje także możliwość użycia pocisków hipersonicznych Cyrkon. Okręty są ponadto uzbrojone w system obrony powietrznej Sztil-1, armatę kalibru 100 mm, torpedy oraz śmigłowiec Ka-27.
Uszkodzenia w porcie w Noworosyjsku po ukraińskim ataku
Z dostępnych zdjęć wynika, że Admirał Makarow został trafiony w rejonie ośmiokomorowej wyrzutni pionowej, a uszkodzenia widoczne są także w tylnej nadbudówce, gdzie mieszczą się systemy radiolokacyjne. Admirał Essen ucierpiał w tym samym rejonie, w którym znajdują się wyrzutnie pocisków Kalibr.
Jest bardzo prawdopodobne, że takie miejsca trafień nie są przypadkowe. Dokładny zakres uszkodzeń nie jest znany. Trafienie w rejonie wyrzutni może jednak oznaczać konieczność długotrwałego wyłączenia okrętów ze służby. Może też uniemożliwić tym jednostkom udział w rakietowych ostrzałach Ukrainy.
Warto przy tym pamiętać, że to nie pierwszy ukraiński atak na te fregaty. W nocy z 1 na 2 marca oba okręty miały, jak twierdził ukraiński Sztab Generalny, zostać uszkodzone w podobnym uderzeniu. Kolejny atak na Noworosyjsk przeprowadzono w nocy z 5 na 6 kwietnia. Według ukraińskich źródeł jego celem była jedna z fregat projektu 11356R, jednak jej identyfikacja była przedmiotem rozbieżnych ocen. Stąd twierdzeń Ukraińców nie udało się jednoznacznie potwierdzić.
Czytaj więcej
Ukraina pilnie potrzebuje pocisków do systemów Patriot, a Polska może przekazać kolejną partię. Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapow...
Trafiony okręt rakietowy typu Bujan-M, nosiciel pocisków manewrujących
Trzecią jednostką, która uległa uszkodzeniu, jest mały okręt rakietowy projektu 21631, znany jako Bujan-M. Ukraiński komunikat nie podał jego nazwy, dlatego nie należy przypisywać uszkodzeń konkretnej jednostce tego typu bez dodatkowego potwierdzenia.
Bujany-M to niewielkie, ale silnie uzbrojone okręty o wyporności około 1000 ton i długości około 75 m, a zatem wielkości małej korwety rakietowej. Ich podstawowym uzbrojeniem jest ośmiokomorowa wyrzutnia pionowa dla pocisków Kalibr-NK, przeznaczonych do atakowania celów lądowych i nawodnych. Mają również armatę kalibru 100 mm oraz systemy obrony powietrznej krótkiego zasięgu.
Noworosyjsk po ukraińskim ataku, zdjęcie satelitarne z 12 sierpnia
W praktyce Bujan-M pełni rolę morskiego nosiciela pocisków manewrujących. Dlatego nawet częściowe uszkodzenie wyrzutni, systemów kierowania ogniem lub instalacji energetycznych może pozbawić jednostkę jej najważniejszej funkcji bojowej i uczynić ją praktycznie bezużyteczną.
Podczas ukraińskiego ataku ucierpiał patrolowiec projektu 22160
Czwartą trafioną jednostką jest patrolowiec projektu 22160. Sztab Generalny Ukrainy wskazał wprost, że chodzi o Wasilija Bykowa, choć analitycy pracujący na zdjęciach satelitarnych mówili wcześniej ostrożniej o niezidentyfikowanym okręcie tego projektu.
Uszkodzony tankowiec w Noworosyjsku po ukraińskim ataku
To dość nowe rosyjskie jednostki, przeznaczone do patrolowania, ochrony żeglugi i działań w strefie przybrzeżnej. Mają około 91 m długości, wyporność rzędu 1300–1500 ton i prędkość maksymalną około 30 węzłów. Ich zasadnicze uzbrojenie stanowi armata AK-176MA kalibru 76,2 mm, uzupełniana przez lekkie systemy obrony powietrznej.
Według analizy zdjęć satelitarnych na tej jednostce uszkodzone zostały stanowisko artyleryjskie oraz maszt z elementami łączności satelitarnej. Takie szkody nie muszą oznaczać poważnego naruszenia kadłuba, ale ograniczają zdolność jednostki do obserwacji, łączności i użycia głównego uzbrojenia.
Czytaj więcej
Za nami chrzest ORP Wicher, pierwszej z trzech fregat programu Miecznik. I chociaż do końca budowy okrętu jeszcze daleko, to i tak jest to najważni...
Możliwe uszkodzenia na innych jednostkach
Zdjęcia satelitarne wskazują także na uszkodzenia kolejnych jednostek w porcie. Wymieniane są trałowiec projektu 266M, służący do wykrywania i neutralizacji min morskich, oraz okręt doświadczalny projektu 20360 Wiktor Czerokow, wykorzystywany przez Rosjan do testów uzbrojenia, torped i wsparcia działań okrętów podwodnych. W części analiz pojawia się także średni okręt rozpoznawczy projektu 864.
Ta ostatnia kategoria zasługuje na uwagę. Jednostki rozpoznania radioelektronicznego służą do monitorowania aktywności przeciwnika i przechwytywania emisji. Ich uszkodzenie może mieć większe znaczenie operacyjne, niż mogłoby się z pozoru wydawać.
Na zdjęciu satelitarnym z Noworosyjska widać m.in. uszkodzoną fregatę
Poza okrętami wojennymi ucierpiał drobnicowiec. Analizy zdjęć satelitarnych sugerują ponadto, że w rejonie terminalu mógł zostać uszkodzony niezidentyfikowany tankowiec typu Aframax. Na obrazach widoczne były ślady pożaru, piany gaśniczej i możliwego wycieku ropy.
Ostrożny bilans ataku sił Ukrainy w Noworosyjsku
Na obecnym etapie trzeba rozdzielić informacje potwierdzone od ocen opartych wyłącznie na zdjęciach satelitarnych. Łącznie strona ukraińska wskazała cztery uszkodzone przez siebie rosyjskie okręty wojenne. SBU w komunikacie wymieniła obie fregaty oraz patrolowiec Wasilij Bykow. Natomiast Sztab Generalny Ukrainy podał dodatkowo okręt rakietowy projektu 21631 typu Bujan-M. Sztab zastrzegł przy tym, że informacje są wstępne.
Infrastruktura uszkodzona w wyniku ukraińskiego ataku na Noworosyjsk
Nie ma też wystarczających podstaw, by uznać za potwierdzone pojawiające się doniesienia o uszkodzeniu okrętów rakietowych projektu 12411 typu Tarantul oraz starszej fregaty projektu 1135M, czyli Kriwaka z czasów radzieckich. W dostępnych źródłach występują spore rozbieżności w identyfikacji tych jednostek.Atak nie doprowadził, według obecnie dostępnych informacji, do zatopienia żadnego rosyjskiego okrętu. Na zdjęciach satelitarnych nie widać oznak zatonięcia którejkolwiek z jednostek ani rozległego pożaru utrzymującego się w chwili wykonania zobrazowania.
Czytaj więcej
Papież Leon XIV zaapelował do Rosji i Ukrainy o poszanowanie prawa humanitarnego i zaprzestanie ataków na cele cywilne. To pierwszy taki apel do ob...
Znaczenie tego uderzenia wynika jednak z czegoś zupełnie innego. Uszkodzone zostały dwie najcenniejsze fregaty rakietowe Floty Czarnomorskiej, trafione w rejonie wyrzutni, z których Rosja regularnie ostrzeliwuje ukraińskie miasta. Naprawa takich uszkodzeń jest kosztowna i długotrwała, a na czas jej trwania oba okręty wypadną ze swej roli.
Trzy z czterech trafionych jednostek to nosiciele pocisków Kalibr. Przypomnijmy, że używana przez Flotę Czarnomorską do ostrzału Ukrainy wersja to 3M14 Kalibr-NK, pocisk manewrujący do rażenia celów lądowych, o zasięgu podawanym zwykle w przedziale od 1500 do 2500 km. Leci z prędkością poddźwiękową, na małej wysokości, po zaprogramowanej trasie, korzystając z nawigacji inercyjnej wspieranej przez GLONASS (rosyjski wojskowy system nawigacji satelitarnej, odpowiednik GPS) oraz korektę terenową. To odpowiednik amerykańskiego Tomahawka i tak też funkcjonuje operacyjnie.
Czytaj więcej
Wojskowe Zakłady Uzbrojenia przekazały armii kolejne wyrzutnie iLauncher. To najdroższy komponent programu Pilica+. Polska obrona bardzo krótkiego...
Nie wolno też zapominać, że Noworosyjsk stał się główną bazą Floty Czarnomorskiej po tym, jak Rosja pod naciskiem ukraińskich uderzeń wycofała okręty z Sewastopola. Noworosyjsk miał być bezpiecznym zapleczem dla mocno przetrzebionej przez Ukraińców floty. Po raz kolejny okazało się, że takich bezpiecznych miejsc w Rosji już nie ma.