Jak adwokat może bronić pedofila/mordercy/oszusta (dowolne skreślić)? Gdyby był niewinny, to nie miałby obrońcy. Od razu widać, że jest winny. Prawda sama się obroni.
To, rzecz jasna, wycinki wypowiedzi pod adresem przedstawicieli palestry i ich klientów. Padają zwykle, a ze szczególnym natężeniem wtedy, gdy jedna z prowadzonych przez adwokata spraw zyskuje status medialnej. Opinia publiczna, a ściślej, zwykle nieskłonni do refleksji internauci wydają wówczas wyroki, prześcigają się w ocenianiu dowodów i z dużą frywolnością rozdają karty w medialnym śledztwie, ustalaniu prawdy i ocenianiu wiarygodności świadków.