„Wróć, Izraelu, do Pana Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną twą winę. Zabierzcie ze sobą słowa i nawróćcie się do Pana!” (Oz 14,2-3), czyli o mieszaniu polityki z religią
Ukraina potrzebuje nawrócenia – takie hasło umieścił na okładce „Gość Niedzielny” (średnia sprzedaż ponad 50 tys. egzemplarzy tygodniowo!), kościelny tygodnik opinii podlegający Archidiecezji Katowickiej. Odwołując się do wiary i duchowości, redaktor naczelny, ks. Marek Gancarczyk, zaprzągł religię do aktualnego konfliktu politycznego. Działania ukraińskiej elity politycznej rozciągnął na cały naród, który – zgodnie z autorską tezą – zatracił chrześcijańskiego ducha. Jako przyczynę tego stanu wskazał „wychowanie bez Boga, bez kościoła, bez chrześcijaństwa”. Ta jakże prosta diagnoza duchowej kondycji obywateli Ukrainy idealnie wpisuje się w coraz silniejsze antyukraińskie resentymenty. Problem polega na tym, że taki sposób myślenia ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem.