Panie sędzio, KRS nowej kadencji to nowe rozdanie. Przed Radą wiele pracy, uchwały, konkursy, stanowiska... jest pan przygotowany na tak mocne tempo różnorodnej pracy?
Rzeczywiście, przed nami bardzo trudny okres. Jednakże decydując się na kandydowanie w wyborach do KRS w obecnej formule (tj. z tzw. nakładką praworządnościową), wiedzieliśmy, co nas czeka. To był najwyższy czas na naprawę tego, co zepsuła tzw. neo-KRS. Już zresztą zaczęliśmy, m.in. wyrażając zgodę na dalsze orzekanie przez sędziów osiągających wiek przejścia w stan spoczynku, którzy chcą nadal orzekać i pozwala im na to zdrowie. Dotyczy to też osób, którym poprzednio zgody takiej nie wyrażono. Pewnym symbolem jest tu kazus sędzi Aliny Czubieniak, jednej z pierwszych, których dotknęły działania niesławnej Izby Dyscyplinarnej SN. Rada właśnie wyraziła zgodę na dalsze orzekanie przez panią sędzię.