Jedna z trzech największych na świecie firm tłumaczeniowych jeszcze w 2023 r. komunikowała, że współpracuje z 500 000 tłumaczy. Wraz z rozwojem narzędzi IT ograniczano „czynnik ludzki”, zastępując go najpierw wyspecjalizowanymi glosariuszami, a później AI. Dziś firma współpracuje z 7500 tłumaczy. Redukcja wyniosła 98,5 proc. Informacja o redukcji, a raczej o jej skali, nie jest publicznie dostępna. Podobnie jak informacje o redukcjach w innych firmach, w których AI zastępuje pracowników.

Zastrzeżenia do AI, które formułowaliśmy pół roku temu, stały się nieaktualne

Jeszcze pół roku temu AI, którego używam, zmyślał treść przepisów. Dziś dokładnie cytuje każdy przepis z dowolnego kodeksu, dodając przy tym komentarz o tym, jaki jest zasadniczy jego sens. W pomniejszych ustawach poprawnie określa sens regulacji, ale zdarzy mu się popełnić błąd co do dokładnej treści. Zastrzeżenia do AI, które formułowaliśmy pół roku temu, stały się nieaktualne. Technologia rozwija się w tempie wykładniczym, przez co popełnia nieporównywalnie mniej błędów, co zwiększa poziom ufności. To tendencja, której nie jesteśmy w stanie zatrzymać, a skoro nie jesteśmy w stanie jej zatrzymać, to musimy się z nią zmierzyć.

Czytaj więcej

Prawnicy coraz chętniej korzystają z narzędzi sztucznej inteligencji

Nie chodzi o to, że prawnicy nie będą dłużej potrzebni. Będzie ich potrzeba zdecydowanie mniej. Cała praca związana z badaniem zgodności z prawem różnego rodzaju regulacji, umów czy nawet wpływu jednego aktu prawnego na drugi będzie wymagała nie tyle znajomości prawa, co umiejętności odpowiedniego zadawania pytań i weryfikowania wyników. Przykładowo prawnicy Biura Analiz Sejmowych nie będą już musieli samodzielnie czytać projektu nowej ustawy, aby następnie zastanawiać się, na jakie akty obowiązujące będzie oddziaływać, a potem sprawdzać poszczególne przepisy projektu z innymi przepisami rozsianymi po systemie prawnym. AI dokona takiej analizy w czasie, w którym prawnik nie zdąży wypić kawy. Same analizy będą potrzebne, ale ich wykonanie będzie zajmowało 95 proc. mniej czasu. Do wykonania tej samej pracy będzie więc potrzebnych mniej prawników – analityków.

AI a praca prawników korporacyjnych

Na pierwszy front pójdą aplikanci i asystenci prawni. Analizy, których standardowe przygotowanie zajmowało 8 godzin, przy użyciu AI, a następnie potwierdzeniu wyników w innych źródłach zajmuje godzinę. Jeden aplikant wyposażony w AI zrobi tyle, co jego ośmiu kolegów samodzielnie. Jeśli jednak uwzględnimy wykładnicze tempo rozwoju sztucznej inteligencji, to asystenci prawni mogą niebawem w ogóle okazać się zbędni.

Tuż za asystentami prawnymi stoją prawnicy korporacyjni zajmujący się tworzeniem, opiniowaniem i aktualizowaniem umów i innych regulacji wewnętrznych. Analiza zgodności z prawem powiedzmy, regulaminów po zmianach prawa nie będzie zajmowała dziesiątek godzin, a będzie odbywała się niemalże automatycznie. Już dziś wstrzymywane są zatrudnienia w niektórych korporacjach z powodu wdrażania narzędzi AI. Jutro zaczną się redukcje. Stoi za tym logika biznesu, w której taniej jest wziąć ryzyko niż zapłacić prawnikowi. Jeżeli dzisiaj AI działa na 80 proc. poziomie ufności, to w 20 proc. przypadków popełni błąd. Ręczna weryfikacja pozwoli wyeliminować 90 proc. takich błędów – z każdych 100 przypadków zostaną 2, które zostaną wadliwe. Nie każda wada prowadzi do negatywnych zdarzeń, a skutki tych ostatnich też można ograniczać. Finalnie okazuje się, że taniej jest wziąć ryzyko prawne, niż zapłacić prawnikowi – zwłaszcza, że ten też popełnia błędy.

Czytaj więcej:

PRO Jak wybrać kancelarię, która naprawdę rozumie biznes? Przemysław Wierzbicki o sporach, AI i przyszłości zawodu prawnika

Pro

Jak AI wpłynie na pracę prawników procesowych?

Ostatni w kolejce są prawnicy procesowi. U nich AI oznacza pracę na sterydach. Nieporównywalnie szybsza analiza dużych zbiorów dokumentów, wyciąganie lepszych wniosków i efektywniejsze znajdowanie luk. AI polepszy jakość pracy, ograniczy czas analizy akt o jakieś 70 proc., ale do sądu nie pójdzie, w areszcie się nie spotka, mowy nie wygłosi. I dla nich nie jest jednak kolorowo – zwalniani z korporacji adwokaci i radcowie będą próbowali wejść na rynek sporów w poszukiwaniu zajęcia. Ta podaż spowoduje spadek stawek i silną konkurencję o klienta.

W końcu sami klienci. Oni też się zmienią. Zamiast zamawiać analizy i opinie prawne zapytają AI, który już dziś rozwiąże gros ich wątpliwości i zrobi to – przy odpowiednim zadawaniu pytań – całkiem poprawnie. Już niedługo AI będzie potrafił napisać poprawny pozew w prostej sprawie – co dziś stanowi całkiem regularne źródło przychodów w obsłudze „zwykłych spraw”. Zmienia się struktura rynku, zwiększa się podaż i zmniejsza się popyt.

Jako prawnicy od wieków pracowaliśmy w swoich manufakturach, dziś przychodzi rewolucja przemysłowa. Są wśród nas nowi luddyści, którzy postulują zakazania AI. Są sceptycy, którzy twierdzą, że AI będzie zawsze dawało gorsze rezultaty od dobrego prawnika. Cóż… w szkole średniej interesowałem się fotografowaniem. Wchodziły wtedy aparaty cyfrowe, a ja twierdziłem, że cyfrówka nigdy nie zapewni takiej jakości zdjęcia, co film. Zabrakło mi wtedy wyobraźni.

Czytaj więcej

Sąd: Prawnik nie może bezmyślnie korzystać z AI przy sporządzaniu pism

Ktoś może powiedzieć, że przesadzam. Że to nie te liczby. Oczywiście liczby są pewnym szacunkiem. Jeśli jednak pomyliłbym się o 30 proc., bo nie sądzę, abym zawyżył więcej – to nadal jest to olbrzymia rzesza dziś świetnie wykształconych i dobrze zarabiających ludzi, którzy jutro mogą nie mieć co ze sobą począć.

Skoro więc jesteśmy w położeniu, które eufemistycznie można określić jako mało perspektywiczne, to co powinniśmy zrobić? Potrzebujemy rozwiązań systemowych. Nie tylko my – prawnicy. Potrzebują ich wszyscy ludzie, których dzisiejsza praca polega na otrzymywaniu, przetwarzaniu w swoich głowach i przekazywaniu dalej informacji, bo nas wszystkich czeka pogorszenie perspektyw. Bez ingerencji państwa i zapewnienia ochrony ludziom zredukowanym przez AI czeka nas rewolucja. Nie tylko cyfrowa.

Autor jest adwokatem, partnerem zarządzającym w kancelarii Legality