Gdy naczelny rabin Polski Michael
Schudrich modlił się za mieszkańców podlaskiego miasteczka, w którym doszło do
okrutnej zbrodni, i stał wokół niego wianuszek polityków, przedstawicieli
korpusu dyplomatycznego i organizacji międzynarodowych, a także gminy
żydowskiej, stronnicy Grzegorza Brauna odsłaniali tablicę przy krzyżu. Widnieje
na nim napis, który ma upamiętnić „prześladowanych, pomordowanych, więzionych,
torturowanych i wywiezionych z tej okolicy w latach II wojny światowej (…)
ofiar dwóch zbrodniczych totalitaryzmów niemieckiego nazizmu i rosyjsko-żydowskiego sowietyzmu”.