Choć prezydent USA zdążył już nas przekonać o tym, jak istotną rolę w polityce odgrywają zmienne emocje, i to w dodatku jego własne, warto zwrócić uwagę na serdeczną atmosferę wspólnej konferencji z Wołodymyrem Zełenskim podczas szczytu NATO.
Amerykański prezydent był pod wielkim wrażeniem swojego rozmówcy i sam podkreślał, że ich wzajemne relacje przeszły długą drogę – od wyproszenia ukraińskiego lidera z Gabinetu Owalnego w lutym zeszłego roku, gdy Trump wypowiedział słynne słowa: „nie macie żadnych kart”, opisując pozycję Ukrainy wobec Rosji, przez prośbę do Zełenskiego, by nie bombardował Moskwy podczas parady zwycięstwa 9 maja, aż po zdecydowany podziw w Ankarze.