Posłanka Lidia Burzyńska, szefowa struktur PiS w okręgu częstochowskim, spytana przez PAP, czy to ona złożyła skargę na posła Giżyńskiego, odpowiedziała tylko: - Prawo i Sprawiedliwość jest partią monolityczną.

O co chodzi w sporze o referendum w Częstochowie?

6 lipca Burzyńska wraz z drugim posłem PiS Andrzejem Gawronem poinformowali na konferencji prasowej, że zarząd Okręgu nr 28 PiS w Częstochowie podjął decyzję o poparciu referendum ws. odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka i rady miasta. Zaznaczyła, że oznacza to zaangażowanie się w zbieranie podpisów.

Na deklarację zareagował poseł Szymon Giżyński, były wiceminister rolnictwa, potem kultury, który kierownictwo w częstochowskim okręgu PiS stracił w 2024 r. na rzecz Burzyńskiej. W 20-osobowym zarządzie są obecnie głównie działacze PiS z terenu i do tego nawiązał w swoim oświadczeniu Giżyński. Podziękował „mieszkance Skrzydlowa, Pani Prezes okręgowych struktur PiS w Częstochowie, Poseł Lidii Burzyńskiej i mieszkańcowi Kochanowic, Panu Posłowi Andrzejowi Gawronowi za wspaniałomyślną postawę wobec konieczności podjęcia kolejnej referendalnej próby w Częstochowie usunięcia, już nie tylko Prezydenta Miasta, ale także całej Rady Miasta”.

Czytaj więcej

Sondaż CBOS: KO traci poparcie trzeci miesiąc z rzędu. Trzecie miejsce dla „partii Nie wiem”

Dodał jednocześnie, że „dla tak chwalebnych celów warto i trzeba poświęcić partykularne interesy Prawa i Sprawiedliwości i złożyć, na ołtarzu lokalnej historii głowy kilku radnych PiS oraz zapewnić dalsze włodarzowanie w Częstochowie - na kolejne sześć lat - Platformie Obywatelskiej, wraz z przyległościami".

Burzyńska poparła ubiegłoroczną próbę referendum zgłoszoną przez prawicowego, niezwiązanego z żadną partią aktywistę, ale nie poparła referendum ws. odwołania rady miasta. PiS jest w niej największym klubem (miastem rządzi koalicja KO i Lewicy). Teraz Burzyńska poparła obie inicjatywy.

W oświadczeniu Giżyński podziękował też „gorąco” posłowi Polski 2050 Piotrowi Strachowi z Częstochowy, wybranemu z okręgu gliwickiego. Wg posła PiS to on „lideruje referendalnemu projektowi”; w grupie inicjatywnej jest kilka osób, które w ostatnich wyborach samorządowych kandydowały z Trzeciej Drogi. Giżyński podziękował Strachowi „za chwalebną skromność, w postaci oplakatowania niemal połowy Częstochowy - tylko połową swego wizerunku”. Na koniec poseł PiS poprosił o udzielenie organizatorom referendum „wszelkiej, koniecznej pomocy oraz o pójście na referendum i głosowanie zgodnie z sumieniem”.

Poseł PiS reaguje na zawieszenie

- Decyzję o zawieszeniu przyjąłem zrozumieniem. Jest to decyzja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a ja nigdy ich nie komentuję - stwierdził w rozmowie z PAP Szymon Giżyński.

Powodem wspierania referendum przez PiS, jak mówiła Lidia Burzyńska, jest „doprowadzenie do upadku częstochowski samorząd oraz niepowetowane straty wizerunkowe”. Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk z Lewicy (zgadza się na podawanie imienia i nazwiska) został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w lutym br., a prokurator przedstawił mu dwa zarzuty korupcyjne. Jeden to przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie, pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla przedsiębiorcy realizującego to zamówienie. Drugi zarzut to przyjęcie od wielu osób korzyści majątkowych nie mniejszych niż w sumie 129 tys. zł.

Sąd nie zgodził się na aresztowanie prezydenta; w ramach decyzji prokuratorskich ma zakaz wchodzenia do urzędu i pełnienia funkcji. Zastępuje go w obowiązkach pierwszy zastępca, Zdzisław Wolski.

Czytaj więcej

Donald Tusk o sporze z Pfizerem: Krew się we mnie gotuje, koszmarna niefrasobliwość

Referendum w Częstochowie i śledztwo korupcyjne przeciw prezydentowi miasta

Krzysztof Matyjaszczyk konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny. Odrzucił wezwanie PiS o dymisję, a na początku czerwca opublikował na Facebooku treść uzasadnienia Sądu Okręgowego w Katowicach ws. odmowy jego tymczasowego aresztowania; z dokumentu wynika, że zarzuty przyjmowania łapówek mogą być oparte na pomówieniu.

W śledztwie w sprawie korupcji w Częstochowie zarzuty usłyszało ponad 20 osób, w tym kilku samorządowców — jako pierwszy Bartłomiej S. (PO), były wiceprezydent miasta, a w chwili zatrzymania i aresztowania w październiku 2024 r. wicemarszałek woj. śląskiego. Ostatnią jest zatrzymana 15 czerwca br. partnerka wiceprezydenta Łukasza Kota, Katarzyna D., pracownica Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Według śledczych miała wręczać łapówki, w sumie 50 tys. zł. Prokuratura zastosowała wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze: poręczenie majątkowe, dozór policyjny.

Inicjatorzy referendum do 17 sierpnia muszą zebrać 15900 podpisów. W ostatnim komunikacie, z 5 lipca, informowali, że mają ich 7200.