Reklama

Marek Domagalski: TK tylko udrażnia prerogatywy prezydenta

Uściślenie przez Trybunał Konstytucyjny (TK) kontrasygnaty premiera, a właściwie praktyki jej stosowania na terenie sądownictwa, pozwala prezydentowi udrożnić zwłaszcza Sąd Najwyższy.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Jak wyrok TK ws. kontrasygnaty wpłynie na Sąd Najwyższy?

Jak wyrok TK ws. kontrasygnaty wpłynie na Sąd Najwyższy?

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Reklama
Reklama
Reklama

Nie zdziwiłem się, gdy pojawiły się głosy krytyczne, że wyrok TK rozpala spór o granice władzy prezydenta i rolę kontrasygnaty premiera, od której zależy w wielu sprawach ważność decyzji prezydenta, choć są to raczej drobne zastrzeżenia. A to, że wniosek do TK złożyła pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska, której status jest kwestionowany ze względu na powołanie jej przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa, jakby jej całe życie sędziowskie i sześć lat prezesury SN nie potwierdzały wyjątkowego dorobku sędziowskiego; a to że wyrok TK nie będzie opublikowany, choć TK od dawna wskazuje, że wystarczy jego ogłoszenie, jak to jest np. w sprawie o spadek czy rozwód; wreszcie, że TK rozszerza prerogatywy prezydenta, a więc jego decyzje niewymagające kontrasygnaty, czyli podpisu premiera, choć TK wyłuszczył, że to pozorne rozszerzenie.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama