Sąd Najwyższy odrzucił skargę M. o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, gdyż skarga nie zawierała elementu obligatoryjnego, jakim jest określenie przepisu, z którym wyrok ma być niezgodny, i uprawdopodobnienia, że przez jego wydanie skarżącemu wyrządzona została szkoda. Równocześnie SN przyznał Z., adwokatowi powódki i autorowi skargi, 1350 zł plus VAT wynagrodzenia za udzieloną powódce pomoc prawną.
Czytaj więcej
Sąd może podwyższyć wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu nie tylko w sprawach, które zakończyły się wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia. Także w...
Adwokat chciał więcej za prowadzenie sprawy
Adwokat wniósł o uzupełnienie tego postanowienia i przyznanie mu dalszych 6750 zł plus VAT, powołując się na par. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.
Sąd Najwyższy nie uwzględnił tego wniosku, wskazując, że stosownie do art. 109 par. 1 ustawy o kosztach sądowych stronie działającej bez adwokata lub radcy sąd zasądza z własnej inicjatywy zwrot kosztów postępowania, ale gdy strona ma profesjonalnego pełnomocnika, roszczenie o zwrot kosztów wygasa, jeśli strona przed zamknięciem rozprawy poprzedzającej wydanie orzeczenia nie złoży sądowi spisu kosztów albo nie zgłosi wniosku o przyznanie kosztów według norm przepisanych.
Wnioski w sprawie kosztów powinny być złożone
Przepis ten ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniach, w których sąd może wydać kończące je orzeczenie na posiedzeniu niejawnym, także w postępowaniu o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Fachowy pełnomocnik, liczący się z możliwością wydania na posiedzeniu niejawnym orzeczenia końcowego, powinien złożyć stosowne wnioski o zasądzenie kosztów i przyznanie mu wynagrodzenia za pomoc prawną świadczoną z urzędu już w samym środku prawnym lub odpowiedzi na ten środek.
W sprawie, w której zapadł zaskarżony przez powódkę wyrok, żądała ona 300 tys. zł zadośćuczynienia i 85 tys. zł odszkodowania. Tymczasem pełnomocnik z urzędu w skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia określił wartość przedmiotu zaskarżenia na 8,2 tys. zł. Kwota ta odzwierciedlała koszty zastępstwa procesowego (7217 zł) i koszty związane z apelacją i zażaleniem (1000 zł). O innej szkodzie, która miałaby być powódce wyrządzona przez wydanie zaskarżonego wyroku, powódka ani nie mówiła, ani jej nie uprawdopodobniła, co było jedną z okoliczności decydujących o odrzuceniu skargi. Tymczasem wartość przedmiotu sporu w pierwotnej sprawie oraz wartość przedmiotu zaskarżenia w postępowaniu o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia nie są tożsame. Skoro wartość przedmiotu zaskarżenia skargą do SN wynosiła, zgodnie z twierdzeniami fachowego pełnomocnika skarżącej, 8217 zł, to jego wynagrodzenie zostało określone według stawki adekwatnej do tej wartości.
Skarga została źle przygotowana przez adwokata
– Pełnomocnik sygnalizował wprawdzie w skardze do SN, że podczas rozprawy przedstawi dodatkowo wykaz wydatków, które poniósł w związku z niesioną pomocą prawną, lecz pominął fakt, że te skargi są co do zasady rozpoznawane na posiedzeniach niejawnych, więc zestawienie wydatków pełnomocnika z urzędu powinno być przedstawione już przy skardze. Adwokat wystąpił też o przyznanie mu kosztów pomocy prawnej wedle norm przepisanych, czyli powiększonej tzw. taksy adwokackiej, ale skoro skarga przygotowana została tak, że brak było podstaw do jej merytorycznego rozpoznania, to żądanie podwyższenia mu wynagrodzenia za jej sporządzenie nie miało uzasadnienia – wskazała w konkluzji sędzia Marta Romańska.
Sygnatura akt: I CNP 116/25