Reklama

Polska bez rąk do pracy. "Problem będzie się tylko pogłębiał"

Przedsiębiorcy obawiają się, że wkrótce zabraknie im pracowników. Ich napływ z Ukrainy już hamuje, a rząd pod naciskiem społecznym może jeszcze zaostrzyć politykę imigracyjną.

Aktualizacja: 05.08.2024 07:51 Publikacja: 05.08.2024 04:30

Polska bez rąk do pracy. "Problem będzie się tylko pogłębiał"

Foto: Adobe Stock

Firmy coraz częściej mają kłopoty z pozyskaniem pracowników. Z kwartału na kwartał wzrasta liczba wakatów, pod koniec marca (to najnowsze dane GUS) było to ponad 112 tys. miejsc pracy. W niektórych branżach braki kadrowe są problemem w połowie lub więcej firm. Dzieje się tak w budownictwie, firmach produkcyjnych, transporcie czy logistyce, choć pracują tam liczni imigranci.

1,16 mln

cudzoziemców pracuje w Polsce. To 11 razy więcej niż przed dekadą

Wysychające źródło pracowników w Polsce

Sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Ekonomiści Credit Agricole w najnowszej analizie, do której dotarła „Rzeczpospolita”, uważają, że przestrzeń do dalszego napływu pracowników z zagranicy jest już ograniczona. Powoli wyczerpuje się potencjał imigracji z krajów ze zbliżonego kręgu kulturowego (czyli z Ukrainy i Białorusi), a możliwe jest zaostrzenie polityki migracyjnej przez rząd, co uderzyłoby w napływ pracowników z odleglejszych krajów.

„Wypowiedzi wiceministra Macieja Duszczyka, odpowiedzialnego za politykę migracyjną, sugerują, że liczba imigrantów w Polsce szybko zbliża się do granicy, jaką wyznaczają krajowe zdolności ich integracji. Dotyczą one zarówno odsetka imigrantów, jaki społeczeństwo jest w stanie zaabsorbować bez generowania napięć społecznych, jak i wyzwań infrastrukturalnych związanych m.in. z zapewnieniem nowoprzybyłym odpowiednich warunków mieszkaniowych, opieki medycznej czy edukacji dla ich dzieci” – napisali ekonomiści w raporcie.

Czytaj więcej

Cudzoziemcy nie uratują polskiego rynku pracy. Grozi nam zapaść
Reklama
Reklama

Jak uratować polski rynek pracy

Zdaniem Marcina Mrowca, głównego ekonomisty Grant Thornton Polska, problem z dostępnością pracowników już teraz jest wymieniany jako najdotkliwszy, a demografia jasno wskazuje, że będzie się on tylko pogłębiał. Piotr Soroczyński, główny ekonomista KIG, zwraca uwagę, że nie ma jednego remedium na poprawienie sytuacji na rynku pracy. – Zatrudnianie cudzoziemców, automatyzacja, aktywizacja grup osób, które do tej pory są mniej aktywne (osób starszych, z niepełnosprawnościami, kobiety) – to elementy polityki społecznej, które powinny być realizowane spójnie i równocześnie – uważa. Jedną z opcji mogłoby być otwarcie się szkół wyższych na studentów z Europy Środkowej i ze społeczności polonijnych z Ameryki Południowej i Środkowej.

Polityka migracyjna, zarobkowa, jest od dawna bolączką w Polsce. – Żaden rząd do tej pory nie przyjął jasnej strategii, a nie tylko budownictwo będzie potrzebowało rąk do pracy. Stworzenie polityki migracyjnej wymaga pracy systemowej, ale potrzebne są także pilne działania, do których niezbędna jest wola polityczna – przekonuje z kolei Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama